Każda kropla wody, którą spuszczamy w umywalce czy toalecie, rozpoczyna swoją podróż od domowej instalacji przez sieć kanalizacyjną aż do Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków na Janówku. Tam każdego dnia przez jej rozbudowane systemy przepływa około 150 000 metrów sześciennych ścieków, co czyni ją kluczowym elementem infrastruktury miejskiej.
Przez ponad sto lat pola irygacyjne na Osobowicach pełniły rolę naturalnej, mechaniczno-biologicznej oczyszczalni ścieków dla Wrocławia. Działały do 2015 roku, kiedy to ich funkcję całkowicie przejęła rozbudowana oczyszczalnia ścieków na Janówku. Co ciekawe, wieloletnie użytkowanie pól irygacyjnych jako oczyszczalni ścieków, wykształciło na tym terenie szczególne zbiorowiska roślin, a także stworzyło korzystne warunki do życia dla wielu gatunków zwierząt, w tym szczególnie dla ptaków. Miasto wystąpiło do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, by na Polach Osobowickich utworzyć rezerwat przyrody i chronić żyjące tam gatunki zwierząt oraz roślin.
Jak ścieki wracają do natury w czystej postaci?
Każdego dnia miliony litrów wody opuszcza nasze domy, przemierzając sieć kanalizacyjną w drodze do oczyszczalni ścieków. Wrocławski system kanalizacyjny to blisko 2000 kilometrów podziemnych rur, które transportują ścieki. Ale co dzieje się potem? Ścieki dopływają do przepompowni, by w całości trafić do kanału zwanego kolektorem Odra, którym dopływają do Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków położonej na obrzeżach miasta. Poza ściekami do kanalizacji trafiają niestety także odpady komunalne wytworzone przez człowieka.
– To resztki jedzenia, środki higieniczne, plastik, a niejednokrotnie dużo większe przedmioty. Nieodpowiedzialne wyrzucanie odpadów do kanalizacji znacząco utrudnia pracę oczyszczalni. Nie tylko podnosi koszty procesu, ale także prowadzi do awarii – mówi Michał Tokarski, menedżer Zakładu Oczyszczania Ścieków.
Te wszystkie odpady w kolejnym kroku oczyszczania ścieków trafiają do budynku krat i piaskowników, gdzie kraty rzadkie i gęste oddzielają części stałe od płynnego ścieku.
Mechaniczno-biologiczny proces oczyszczania
– „Skratki” – bo tak nazywamy to, co powstaje na kratach – są unieszkodliwiane przez firmy zewnętrzne. Następnie, w tym samym budynku, w podłużnych basenach zwanych piaskownikami, ze ścieków usuwana jest tzw. „zawiesina mineralna”, czyli piasek, żwir i drobne kamienie – wyjaśnia początkową fazę oczyszczania mechanicznego menedżer Michał Tokarski.
Po tym etapie ścieki trafiają do komór czerpalnych, skąd są pompowane do osadników wstępnych. Osadniki wstępne to charakterystyczne okrągłe zbiorniki, w których zawiesiny organiczne opadają na dno. Osady te są transportowane do wydzielonych komór fermentacyjnych, gdzie przez około 20 dni, w temperaturze 35-38°C, przekształcane są w biogaz, który jest wykorzystywany jako odnawialne źródło energii, co czyni oczyszczalnię bardziej ekologiczną.
– Dzięki biogazowi oczyszczalnia w dużym stopniu pokrywa swoje zapotrzebowanie na energię – dodaje Miłosz Piasecki, lider w Zakładzie Oczyszczania Ścieków.
Najbardziej zaawansowaną i kluczową, ale też bardzo ciekawą częścią procesu jest oczyszczanie biologiczne, które odbywa się w wielkich, podłużnych zbiornikach, zwanych komorami osadu czynnego. Tutaj osad czynny, czyli zawiesina bakterii i pierwotniaków na drodze przemian biochemicznych usuwa ze ścieków zanieczyszczenia organiczne, takie jak węgiel, azot i fosfor. Ta część procesu wymaga precyzyjnej kontroli, aby zapewnić odpowiednie warunki dla ikroorganizmów – od temperatury po stężenie tlenu w ściekach.
Finalizacja procesu
Oczyszczona mieszanina ścieków i osadu czynnego trafia do osadników wtórnych, gdzie następuje ich rozdzielenie. Większość osadu czynnego wraca z powrotem do komór biologicznych, a część trafia do komór fermentacyjnych. Na końcu całego procesu oczyszczone ścieki są wyprowadzane do rzeki. Ściek oczyszczony spełnia wszystkie rygorystyczne normy środowiskowe, co pozwala na jego bezpieczne wprowadzenie do ekosystemu.
Proces oczyszczania ścieków to nie tylko technologia, ale również odpowiedzialność za środowisko. Dzięki takim instalacjom jak ta na Janówku, Wrocław może oddawać naturze surowiec spełniający najwyższe normy. To dowód na to, że innowacje i ekologia mogą iść w parze, chroniąc naszą planetę.
Nowe inwestycje i przyszłość oczyszczalni
Kolejna już rozbudowa Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków rozpoczęła się we wrześniu 2024 roku. Planowane inwestycje obejmują budowę nowych osadników wstępnych, modernizację pompowni oraz instalację technologii Anammox, która pozwoli na jeszcze skuteczniejsze usuwanie związków azotu. Całość przedsięwzięcia ma zakończyć się za dwa lata, zwiększając przepustowość oczyszczalni do 209 000 m³ na dobę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze