Założyciele wrocławskiej spółki LiveChat Software nabyli pakiet akcji w Brand24, czyli innej technologicznej firmie z naszego miasta. - Zwrot "przezajarani" nie oddaje tego jak bardzo cieszymy się tym, że będziemy mieć możliwość uczyć się od tych ludzi i iść w ich ślady - komentuje szef Brand24.
Brand24 to wywodząca się z Wrocławia firma zajmująca się monitoringiem internetu (w tym mediów społecznościowych), a dokładniej tego, co o danej marce czy produkcie mówi się w sieci. Wśród jej klientów jest m.in. Intel, IKEA, Carlsberg, Vichy, Panasonic czy Air France.
Do grona jej akcjonariuszy dołączyli właśnie założyciele LiveChat Software, czyli też wywodzącej się z naszego miasta, jednej z największych spółek technologicznych notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych. Nabyli oni pakiet 11,5 procent akcji w Brand24.
LiveChat to narzędzie, które służy do bezpośredniej komunikacji pomiędzy odwiedzającym stronę, a jej właścicielem. Dla użytkownika ma ono postać okna rozmowy umieszczanego w witrynie internetowej. Z kolei właściciel strony ma dostęp do aplikacji bezpośrednio z poziomu przeglądarki internetowej lub za pomocą dedykowanej aplikacji.
O fakcie poinformował na Facebooku Michał Sadowski, szef Brand24.
- Wczoraj oficjalnie sfinalizowaliśmy transakcję wejścia do spółki m.in. Mariusza Ciepłego, Macieja Jarzębowskiego i Jakuba Sitarza (dwóch ostatnich przez Venture Incubator) – założycieli LiveChat Software S.A. Mariusz Ciepły obejmie także stanowisko członka Rady Nadzorczej Brand24 S.A. Do akcjonariatu dołączyła także dwójka kluczowych menadżerów LiveChat: Szymon Klimczak oraz Bartek Olchówka - pisze Michał Sadowski.
Sadowski podkreśla, że od dwóch lat pokazuje LiveChat na wszystkich swoich prezentacjach, jako przykład globalnego biznesu robionego głównie z polskiego podwórka.
- Spółka ma ponad 13 tys. klientów z całego świata i aktualnie wyceniana jest na miliard zł na polskiej giełdzie. Zwrot "przezajarani" nie oddaje tego jak bardzo cieszymy się tym, że będziemy mieć możliwość uczyć się od tych ludzi i iść w ich ślady - dodaje Michał Sadowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze