Prezydent Wrocławia zapowiedział, że miasto nie sprzeda kamienicy na Wyspie Słodowej. - W sierpniu ogłosimy konkurs na organizację pozarządową, która będzie zarządzać budynkiem - mówi Rafał Dutkiewicz. Członkowie grupy WS7 decyzję oceniają pozytywnie, ale do euforii im daleko. - Miasto odbija piłeczkę i przenosi ciężar finansowania na mieszkańców - mówią
Przypomnijmy, członkowie grupy inicjatywnej Wyspa Słodowa 7 w styczniu rozpoczęli walkę o to, by miasto zrezygnowało ze sprzedaży budynku. Dzięki ich determinacji urzędnicy zdecydowali się przeprowadzić konsultacje społeczne w tej sprawie.
W trakcie ich trwania grupa WS7 zebrała prawie setkę pomysłów, przesłanych do tzw. Banku Pomysłów przez zaangażowanych mieszkańców.
- Przez pół roku wielu specjalistów pracowało razem nad przekształceniem tych idei i oczekiwań w spójny projekt. Wyjątkowa energia wyzwolona w tym procesie połączyła osoby różnych specjalności i środowisk. W efekcie powstał nowatorski projekt ukazujący możliwości przekształcenia kamienicy w samofinansujący się, otwarty ośrodek kulturalno-społeczny - tłumaczą członkowie grupy WS7.
>Zobacz, jak może zmienić się kamienica na Wyspie Słodowej
Konsultacje dobiegły końca na przełomie maja i czerwca, a prezydent Rafał Dutkiewicz obiecał aktywistom podjęcie decyzji w sprawie budynku do połowy czerwca.
Miasto nie sprzeda budynku, będzie konkurs dla NGO-sów
W poniedziałek 22 czerwca prezydenta Wrocławia zdradził, jaka przyszłość czeka budynek.
- Planowaliśmy wcześniej sprzedaż kamienicy, ale nie dlatego, że byliśmy przeciwni jakimkolwiek inicjatywom, tylko ich wcześniej nie było. Teraz się pojawiły, więc nie będziemy kamienicy sprzedawać - zapewnia Rafał Dutkiewicz.
Prezydent zapowiada, że teraz zostanie przygotowany konkurs dla organizacji pozarządowych.
- Prace nad warunkami konkursu zajmą około cztery tygodnie. Najprawdopodobniej 1 sierpnia ogłosimy konkurs na organizację pozarządową, która otrzyma budynek do dyspozycji. Pozostanie on własnością miejską, a organizacja pozarządowa, która wygra, będzie mogła tam prowadzić taką działalność, jaką opisze w swojej aplikacji konkursowej - tłumaczy Dutkiewicz.
Konkurs ma być dwuetapowy.
- Po pierwszym etapie, pomysły, które będą zgłoszone, zostaną ujawnione i wtedy może się zdarzyć, że np. dwie organizacje połączą swoje siły i w drugim etapie złożą wspólną ofertę. Chcemy rozstrzygnąć konkurs w połowie października. Ten, kto wygra, dostanie umowę do podpisania i klucze. Budynek zostanie wcześniej zabezpieczony przez miasto, tak, żeby się nie degradował - wyjaśnia Rafał Dutkiewicz.
Prezydent dodaje, że organizacja pozarządowa może dobrać sobie do współpracy np. partnera prywatnego.
- I to ten partner prywatny będzie mógł się np. zająć remontem budynku. Wyremontować budynek może też miasto, ale w tej chwili nie wyłożymy bardzo dużych pieniędzy, by zmienić jego standard. Ale nie wykluczam tego w przyszłości - zaznacza Dutkiewicz.
Aktywiści zadowoleni, ale...
Jakiś czas temu grupa inicjatywna Wyspa Słodowa 7 przedstawiła bardzo szczegółową koncepcję, co zrobić z kamienicą. Jej członkowie decyzję prezydenta Dutkiewicza oceniają pozytywnie, ale do euforii im daleko.
- Miasto przenosi odpowiedzialność za finansowanie całego przedsięwzięcia na mieszkańców, na organizacje pozarządowe, odbija piłeczkę. Musimy się zastanowić, czy my - jako strona obywatelska - chcemy tę piłeczkę odbić i wziąć na siebie ciężar finansowania, znajdowania inwestorów - podkreśla Roland Zarzycki z grupy WS7.
Aktywiści mówią, że diabeł tkwi w regulaminie.
- Od niego będzie zależeć, czy my będziemy w stanie wziąć udział w konkursie, czy zdołamy zgromadzić fundusze. W szczególności istotne jest, co prezydent ma na myśli mówiąc, że miasto zabezpieczy kamienicę. Czy tylko wstawi brakujące szyby, czy także wymieni dach, który przecieka - tłumaczy Roland Zarzycki.
Członkowie grupy WS7 podkreślają, że dopiero po opublikowaniu regulaminu podejmą decyzję, czy w konkursie wezmą udział.
- To jest też kwestia zbudowania konsorcjum. Bo grupka aktywistów, nawet za którymi stoi kilkaset mieszkańców, nie jest w stanie podjąć wydatkowania rzędu kilku czy kilkunastu milionów złotych - dodaje Zarzycki.
Jak oceniacie decyzję prezydenta w sprawie kamienicy na Wyspie Słodowej? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze