Wrocławscy urzędnicy - w odpowiedzi na pismo z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju - informują, że miasto zamontuje monitoring na przejeździe kolejowym na ulicy Strzegomskiej. - W przyszłym tygodniu wykonamy odbiory i włączenie do ITS, zatem najdalej do 6 marca powinniśmy mieć już podgląd - zapowiadają w ZDiUM-ie. Koszt wykonania dodatkowego monitoringu to blisko 150 tysięcy złotych.
O sprawie przejazdu kolejowego na ulicy Strzegomskiej po raz pierwszy pisaliśmy pod koniec stycznia.
Przypomnijmy, ponad trzy lata temu wygasła zgoda na czasowe zastosowanie 38-stopniowego kąta skrzyżowania ulicy Strzegomskiej z przejazdem kolejowym - do końca 2011 roku miała tam bowiem powstać dwupoziomowa "krzyżówka". Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju domagało się więc od wrocławskich urzędników wyjaśnień.
- Od 1 stycznia 2012 roku Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta, pomimo świadomości niezgodnego z prawem użytkowania przejazdu, nie podjął jakichkolwiek działań mających na celu realizację jednego z warunków udzielonego odstępstwa - budowy wiaduktu kolejowego, a zapewnienie wysokiego poziomu bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym zawdzięcza wyłącznie zarządcy infrastruktury kolejowej PKP PLK, którego inicjatywy techniczne i organizacyjne zapewniają poziom bezpieczeństwa adekwatny do warunków miejscowych i rejestrowanego natężenia ruchu - tłumaczą przedstawiciele MiR.
Zanim na pismo z resortu odpowiedział ZDiUM, do sprawy odniósł się magistrat.
A dokładniej Zbigniew Komar, zastępca dyrektora departamentu infrastruktury i gospodarki, który w odpowiedzi na interpelację radnego Łukasz Olberta tłumaczył, że budowa wiaduktu drogowego albo wykluczałaby poprowadzenie po nim torowiska tramwajowego, albo wymagała przebudowy ulicy i ronda na dłuższym odcinku.
Teraz wreszcie poznaliśmy oficjalne stanowisko Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, którego przedstawiciele na wstępie zaznaczają, że jeszcze przed przebudową ulicy Strzegomskiej kąt skrzyżowania osi jezdni z torem linii kolejowej był niezgodny z ministerialnym rozporządzeniem i wynosił 39 stopni, więc nie jest on efektem inwestycji gminy Wrocław.
Urzędnicy tłumaczą, że przebudowa ulicy Strzegomskiej została zrealizowana na podstawie decyzji o pozwoleniu na budowę, zgodnie z zatwierdzonymi projektami budowlanymi.
Podkreślają, że pozwolenie na użytkowanie dla przedmiotowej inwestycji nie było wymagane przez obowiązujące przepisy prawa, ani przez decyzje o pozwoleniu na budowę, a zatem aktualnie odbywające się użytkowanie obiektu w sensie formalno-prawnym jest zgodne z prawem.
Urzędnicy doszli do wniosku, że pismo rady osiedla Muchobór Wielki do MiR (od tego zaczęła się cała sprawa) nie było spowodowane względami bezpieczeństwa i hipotetycznych zagrożeń wynikających ze zbyt ostrego kąta przecięcia jezdni i torów, tylko częstymi awariami rogatek, skutkującymi potężnymi korkami w okolicy.
- Jest więc oczywiste, że mieszkańcy oczekują zastąpienia przejazdu bezkolizyjnym przebiegiem linii kolejowej na poziomie +1 - tłumaczy w piśmie do ministerstwa Grażyna Wojewódzka ze ZDiUM-u.
Miasto montuje kamery
W ZDiUM-ie podkreślają, że miasto podjęło dodatkowe działania, aby zapewnić warunki bezpiecznego użytkowania przejazdu, a istniejący układ komunikacyjny nie stwarza zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego.
Te działania to montaż monitoringu wizyjnego przejazdu i podłączenie go do systemu ITS.
- Dzięki temu przedsięwzięciu uzyskany zostanie korzystny efekt dla ruchu kołowego na ulicy Strzegomskiej oraz możliwość zbierania danych i analizy ruchu drogowego w rejonie skrzyżowania ulic Strzegomska-Graniczna, a w szczególności wzmożonego ruchu na rondzie - zapewniają urzędnicy.
Dodają, że monitoring znacznie skróci też czas, jaki upływa od uszkodzenia rogatek do wykrycia awarii i powiadomienia odpowiednich służb. Zapewni też podniesienie standardu bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, a także umożliwi podgląd na bieżącą sytuację ruchową.
Montaż kamer rozpoczął się w środę 25 lutego, a wszystkie prace instalacyjne mają zakończyć się jeszcze w tym tygodniu.
- W przyszłym tygodniu wykonamy odbiory i włączenie do systemu, zatem najdalej do 6 marca powinniśmy mieć już podgląd. Koszt wykonania dodatkowego monitoringu to 147 tys. złotych - wyjaśnia Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
System videomonitoringu będzie tam składał się z czterech kamer stałopozycyjnych i jednej szybkoobrotowej, których rozdzielczość zapewni możliwość odczytu numerów rejestracyjnych pojazdów, a pole widzenia będzie obejmować również rondo Pileckiego wraz z wylotem w ulicę Graniczną.
Miasto zamierza też współpracować z PKP i wzajemnie komunikować się o incydentach na przejeździe, czyli np. o uszkodzeniu rogatek.
Kto ma zbudować wiadukt?
Urzędnicy w piśmie do ministerstwa przyznają, że nie tylko nie powstało tam dwupoziomowe skrzyżowanie, ale w porozumieniu między gminą Wrocław a PKP z 2007 roku nie uregulowano nawet kto i w jakim zakresie miałby tam wiadukt zbudować. Tłumaczą, że wtedy nie był bowiem znany zakres modernizacji Wrocławskiego Węzła Kolejowego.
- Studium wykonalności takiej modernizacji rozstrzygnęłoby wiele kwestii, w tym perspektywy wyniesienia na poziom +1 linii nr 751, budowy połączenia kolejowego do portu lotniczego, a w konsekwencji również miasto mogłoby określić realny horyzont czasowy ewentualnej budowy linii tramwajowej - wyjaśnia w piśmie do MiR Grażyna Wojewódzka.
W ZDiUM-ie dodają, ze warunkiem budowy linii tramwajowej jest właśnie zastąpienie obecnego przejazdu bezkolizyjnym skrzyżowaniem dwupoziomowym.
- W aktualnych jednak warunkach, z uwagi na przedsięwzięte działania zarówno przez gminę Wrocław, jak i przez PKP, przejazd na ul. Strzegomskiej funkcjonuje z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, przy podjętych obopólnych staraniach, aby uszkodzenia rogatek przejazdu jak najmniej komplikowały płynność ruchu w mieście - zapewniają urzędnicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze