Czy Śląsk wreszcie zmieni właściciela? Jest na to szansa. Ustaliliśmy, że miasto znowu rozmawia z biznesmenem, Grzegorzem Ślakiem.
Przedsiębiorca niedawno został wezwany przez urząd do zapłaty 10 milionów złotych. To efekt tego, że w wakacje ubiegłego roku nie sfinalizował transakcji zakupu klubu. Przez to trzeba było przelać 10 milionów na konto WKS, bo inaczej zespołowi groziło bankructwo.
Ślak w odpowiedzi napisał, że żądanie od niego jakichkolwiek pieniędzy jest bezpodstawne. Dodawał, że kupiłby klub w zeszłym roku, gdyby miasto spełniło jego trzy warunki, czyli wpływy z biletów do kasy klubu, tak samo jak dochód ze sponsora tytularnego stadionu oraz roczna opłata za korzystanie z obiektu (kwota do ustalenia). W piśmie zaznaczył jednak, że w każdej chwili jest w stanie wrócić do rozmów na temat kupna klubu lub zawarcia ugody.
I właśnie w tym zakresie będą prowadzone negocjacje, o czym oficjalnie informuje Barbara Zielińska, szefowa biura prasowego ratusza. - Nasi prawnicy rozpoczęli rozmowy z prawnikami Grzegorza Ślaka na temat ugody bądź sprzedaży Śląska – mówi nam Zielińska.
Dodajmy, że Grzegorz Ślak wielokrotnie podkreślał, że ugoda go najmniej interesuje, a jedynie zakup WKSu. Jak będzie tym razem? Zobaczymy. Na pewno na wynik tych rozmów będzie trzeba trochę poczekać.
Grzegorz Ślak: -Potwierdzam, że wciąż chcę kupić Śląsk. Ale nie będę więcej komentował całej sytuacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze