Na ręce premiera Mateusza Morawieckiego trafił wniosek o natychmiastowe odwołanie ze stanowiska wojewody dolnośląskiego Jarosława Obremskiego. Złożyła go posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Chce ona także, by do Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego wkroczyła Najwyższa Izby Kontroli. Chodzi o opieszałość wojewody i jego służb w związku z katastrofą ekologiczną na Odrze. Choć śnięte ryby na Dolnym Śląsku pojawiły się już 27 lipca, wojewoda dopiero dwa tygodnie później ostrzegł przed zagrożeniem mieszkańców.
- Już 3 sierpnia GIOŚ informował o sytuacji w Odrze wojewodę dolnośląskiego. Od 3 sierpnia do 10 sierpnia wojewoda nie zareagował. Nie podjął żadnych działań, nie ostrzegł mieszkańców Dolnego Śląska. To zaniechanie zagraża zdrowiu, życiu i bezpieczeństwu nie tylko zwierzętom, ale przede wszystkim dolnośląskiej ludności. - mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk - Dlatego zwracamy się o odwołanie wojewody dolnośląskiego z jego funkcji.
- W sytuacji zagrożenia katastrofą ekologiczną na drugiej najdłuższej rzece w kraju, która jednocześnie jest rzeką graniczną zdecydowane działania są nie tylko obowiązkiem urzędnika państwowego ale przede wszystkim mogą przyczynić się do ograniczenia skali tej katastrofy. Zaniedbania Wojewody Dolnośląskiego w tej sprawie narażały ekosystem oraz zdrowie obywateli i obywatelek - pisze do premiera wrocławska posłanka.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze