Tuż przed wjazdem do Wrocławia policjanci z drogówki zatrzymali pędzące auto. Podczas kontroli okazał się jednak, że kierowca docisnął gaz nie bez przyczyny. Mieszkaniec jednej spod opolskich miejscowości wiózł do wrocławskiego szpitala 6-miesięczne dziecko, którego stan zdrowia nagle się pogorszył.
– Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w godzinach rannych pełnili służbę na terenie jednej z podwrocławskich miejscowości. Zatrzymali tam do kontroli kierowcę osobowego renaulta – mówi asp. szt. Wojciech Jabłoński z sekcji prasowej KWP we Wrocławiu. – Podczas rozmowy z funkcjonariuszami okazało się, że mieszkaniec powiatu opolskiego wiezie do szpitala swoje 6-miesięczne dziecko, którego stan z minuty na minutę się pogarsza. Chłopczyk mocno gorączkował i wymiotował po przebytym niedawno zabiegu chirurgicznym – dodaje.
Z uwagi na realne zagrożenie życia i zdrowia niemowlęcia, policjanci podjęli decyzję o tym, że będą pilotować samochód na dalszej trasie. Po kilkunastu minutach eskorta dotarła na miejsce, a dziecko zostało przekazane pod opiekę lekarzy.
– Wszystko zakończyło się szczęśliwie – dodaje asp. szt. Wojciech Jabłoński i dodaje, że apeluje o to, by w sytuacji ewentualnego zagrożenia życia lub zdrowia rozważyć wezwanie karetki pogotowia, by szybko i bezpiecznie dojechać do szpitala. – Pamiętajmy, że silne emocje i zdenerwowanie nigdy nie są dobrym doradcą podczas jazdy samochodem – przestrzega policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze