Pracownik jednej z firm znajdujących się w Kobierzycach ukradł z niej kilkanaście kilogramów miedzianego drutu. Okradający swojego pracodawcę 28-latek został złapany na gorącym uczynku. Dodatkowo policjanci znaleźli przy nim narkotyki.
Funkcjonariusze policji otrzymali zgłoszenie o kradzieży, do której doszło w jednym w z zakładów produkcyjnych znajdujących się na terenie gminy Kobierzyce. Ochroniarze złapali złodzieja na gorącym uczynku. Okazało się, że jest nim zatrudniony w tej firmie 28-letni mieszkaniec Kątów Wrocławskich.
– Pracownicy ochrony zwrócili na niego uwagę, gdy opuszczał teren zakładu i zadziałały zamontowane w bramkach czujniki. Wpadł w momencie, w którym próbował wynieść bez płacenia kilkanaście kilogramów miedzianego drutu – mówi sierżant sztabowy Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
W należącym do mężczyzny osobowym audi policjanci znaleźli kolejne kilkadziesiąt kilogramów miedzianego kabla. – Zatrzymany 28-latek przyznał się do kradzieży, potwierdzając, że całość miedzi „wyniósł” z zakładu, w którym jest zatrudniony – dodaje.
Po zważeniu miedzianego drutu kierownik produkcji wycenił jego wartość na blisko 1500 zł. W trakcie interwencji policjanci znaleźli przy zatrzymanym woreczek z amfetaminą. – Wszystkie skradzione przedmioty oraz substancje odurzające zostały zabezpieczone, a złodziej, wprost z linii produkcyjnej, trafił do policyjnego aresztu – powiedział Jarząb.
O dalszym losie 28-latka zadecyduje sąd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze