Reklama

Kolejna porażka Śląska. Trzeba zacząć się martwić?

10/07/2012 00:00

Piłkarze Śląska w ostatnim sparingu podczas zgrupowania w Chorwacji przegrali z NK Maribor 0:1. To był też ostatni sprawdzian przed meczem w eliminacjach Ligi Mistrzów.

Bilans Śląska w meczach sparingowych nie przedstawia się najlepiej. Wrocławianie zaznali trzech porażek, jeden mecz zremisowali i jeden wygrali. Może nawet sam bilans nie jest aż tak niepokojący, ale to że przegrali ostatni mecz przed starciem w europejskich pucharach. Czy zatem wrocławscy kibice muszą na poważnie zacząć się martwić? Odpowiedź na to pytanie dostaniemy za tydzień, kiedy Śląsk rozegra pierwsze spotkanie z mistrzem Czarnogóry w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.


 


W spotkaniu z Mariborem trener Orest Lenczyk skorzystał niemal ze wszystkich zawodników. Na boisku nie pojawili się jedyne młody bramkarz Tomasz Zajączkowski oraz Rafał Grodzicki, który poczuł się źle i sztab szkoleniowy postanowił dać mu odpocząć.

Reklama

 


Śląsk od początku narzucił rywalowi swoje warunki gry, ale paradoksalnie to Słoweńcy jako pierwsi stworzyli sobie dogodną sytuację. Z lewej strony dośrodkował Resek, a Rep uderzył tuż nad poprzeczką. W odpowiedzi Tadeusz Socha przeprowadził bardzo efektowny rajd prawym skrzydłem. Obrońca Śląska minął trzech rywali i zagrał w pole karne do Przemysława Kaźmierczaka. Były gracz FC Porto huknął jak z armaty, ale jeden ze słoweńskich obrońców zablokował strzał.


 


Jeszcze lepszą okazję Śląsk miał tuż przed przerwą, gdy po dośrodkowaniu Sebastiana Mili z rzutu rożnego Kaźmierczak główkował minimalnie obok słupka. Maribor też miał swoją sytuację, ale Berić przegrał pojedynek sam na sam z Marianem Kelemenem.

Reklama

 


Druga połowa mogła się zacząć idealnie dla mistrzów Polski. Kilkanaście sekund po wznowieniu gry Dalibor Stevanović nieznacznie się pomylił i przeniósł futbolówkę ponad poprzeczką. Chwilę później Robert Menzel dobrze dośrodkował z prawego skrzydła do nieobstawionego w polu karnym Johana Voskampa, ale w ostatniej chwili tor lotu piłki przeciął jeden z rywali.


 


Niestety, w 57 minucie Berić zrehabilitował się za niewykorzystaną sytuację z pierwszej połowy i zamienił prostopadłe podanie z głębi pola na bramkę. Śląsk zaatakował śmielej, ale narażał się tym samym na kontrataki rywali. W 72 minucie, gdy w sytuacji sam na sam z Rafałem Gikiewiczem znalazł się Ibraimi, jednak bramkarz WKS-u popisał się doskonałą interwencją.

Reklama

 


Kilkanaście sekund później Menzel ponownie pociągnął prawą stroną i dograł na 16 metr do Stevanovicia, jednak strzał pomocnika Śląska został złapany przez golkipera rywali. Tuż przed końcem meczu bliski szczęścia był również Łukasz Gikiewicz, jednak po jego strzale głową bramkarz zdołał sparować piłkę na poprzeczkę.


 


Śląsk po sparingu wyruszył w drogę powrotną do Polski. Teraz wrocławianie będą przez tydzień trenowali na własnych obiektach. A później czeka ich pierwsze starcie z Buducnost Podgorica.

Reklama

Śląsk Wrocław - NK Maribor 0:1 (0:0)


 


Bramka: Berić (57).


 


Śląsk (I połowa): Kelemen - Socha, Kowalczyk, Pawelec, Mraz - Cetnarski, Kaźmierczak - Sobota, Mila, Patejuk - Ł.Gikiewicz. Śląsk (II połowa): R.Gikiewicz - Menzel, Kowalczyk, Wasiluk (67 Ł.Gikiewicz), Spahić - Garyga, Elsner, Kaźmierczak (73 Pawelec), Stevanović - Voskamp, Diaz.


mw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości