Mówią o nim, że jest lepszy od swojego brata podbijającego jesienią ligę polską w barwach Śląska, a historia jego transferu do wrocławskiego klubu przypomina serial przygodowy. O kim mowa? O Portugalczyku Flavio Paixao, który jest coraz bliższy podpisania kontraktu ze Śląskiem Wrocław i w styczniu rozpocznie treningi z drużyną.
29-letni Flavio Paixao był testowany przez Śląsk w wakacje ub.r. po tym, gdy z klubem związał się kontraktem jego brat bliźniak Marco. O ile ten drugi szybko podbił T-Mobile Ekstraklasę, kończąc rok w roli lidera klasyfikacji strzelców i będąc najlepszym piłkarzem Śląska, o tyle Flavio do Wrocławia ostatecznie nie trafił. Mówiło się, że transfer rozbił się o problemy piłkarza z jego poprzednim klubem, irańskim Tractorem Sanzi. Działacze Śląska przekonywali, że mimo zapewnień Flavio Paixao, nadal jest związany kontraktem w Iranie i dlatego do Śląska nie może trafić jego certyfikat będący jednocześnie przepustką do gry. Sam piłkarz twierdził z kolei, że nie porozumiał się ze Śląskiem w sprawie warunków, na jakich ma grać we Wrocławiu.Wydawało się więc, że sprawa jego gry w zielono-biało-czerwonych barwach upadła i nie będzie w Śląsku kolejnego po braciach Gikiewiczach duetu bliźniaków. A próby transferowe wokół Flavio Paixao kojarzyć się mogły z próbami pozyskania do Wrocławia Mariana Kelemena, którego klubowi działacze musieli kilkakrotnie namawiać na grę w Śląsku. Początek stycznia br. przyniósł jednak zwrot akcji w sprawie gry Flavio Paixao dla Śląska Wrocław. Klub poinformował, że Portugalczyk weźmie udział w pierwszym w 2014 r. treningu drużyny i przejdzie badania medyczne. Podpisanie kontraktu wydaje się więc być tylko kwestią czasu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze