Słoweniec Dalibor Stevanović żegna się z piłkarskim Śląskiem Wrocław. Popularny “Dado” nie dogadał się z klubem w sprawie warunków nowego kontraktu i od 1 lipca br. stanie się wolnym zawodnikiem. To już siódmy piłkarz, który w wakacje odchodzi z wrocławskiego klubu.
O tym, że szanse na pozostanie Stevanovicia we Wrocławiu są - mówiąc oględnie - marne, spekulowano od kilku tygodni. “Dado” nie należy do grona piłkarzy tanich i pobierał we Wrocławiu solidną pensję, a Śląsk po poszerzeniu grona właścicieli klubu o kilka firm prywatnych zaciska pasa. Słoweniec wypuszczał do mediów sygnały, że zależy mu na pozostaniu w Śląsku, trener Tadeusz Pawłowski też widział go w drużynie, ale gdy doszło do rozmów o pieniądzach, nie udało się znaleźć punktu stycznego między tym, ile piłkarz oczekiwał, a tym, ile Śląsk mógł zapłacić.Efekt? Działacze Śląska poinformowali o tym, że nie udało się dojść do porozumienia ze Stevanoviciem i piłkarz od lipca br. będzie wolnym zawodnikiem. Jak informuje komunikat opublikowany na stronie internetowej klubu, “powodem podjęcia takiej decyzji jest rozpoczęty zimą proces przebudowy drużyny oraz restrukturyzacja wydatków przeznaczanych na pensje zawodników”. Czyli, przekładając z języka biurokratycznego na powszechny, właśnie oszczędności. To oznacza, że licznik występów 29-letniego Stevanovicia w barwach Śląska zatrzymał się na liczbie 58, a łupem Słoweńca padło także siedem gol. “Dado” zdobył ze Śląskiem mistrzostwo i brązowy medal mistrzostw Polski, a także krajowy Superpuchar. Do drużyny dołączył wiosną 2012 r. jako zawodnik ze świetnymi referencjami. Przez długi czas był jednak krytykowany za to, że nie gra tak, jak oczekiwano. Dopiero podczas rundy wiosennej minionego sezonu Stevanović prezentował się tak, że zaczął przekonywać do siebie nawet swoich najtwardszych krytyków.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze