Reklama

Kongres Kobiet we Wrocławiu. “Musimy ułożyć na nowo świat”

08/10/2022 12:31

Prawa człowieka, prawa kobiet, prawa zwierząt oraz największe wyzwanie współczesnego świata. To zagadnienia, którym poświęcony jest cykl konferencji, paneli, warsztatów i dyskusji, jakie odbywają się w ramach trwającego we Wrocławiu XIV Kongresu Kobiet. 

W ten weekend (8-9 października) trwa w Hali Stulecia we Wrocławiu XIV Kongres Kobiet, który w tym roku odbywa się pod hasłem „Moc jest w nas. Kobiety na rzecz pokoju, równości, klimatu i demokracji”. Kongres Kobiet to dwa dni dyskusji, debat, wymiany poglądów, warsztatów i wystaw.


Gości, wśród których jest wiele wpływowych kobiet, powitały założycielki Kongresu Henryka Bochniarz i Magdalena Środa oraz prezydent Wrocławia Jacek Sutryk (Wrocław jest współorganizatorem spotkania).


- Kongres Kobiet jest po to, żeby cały czas podkreślać, że prawa kobiet to są prawa człowieka, a ja tu jestem po to, trochę jak taka gęś kapitolińska, żeby mówić, że prawa człowieka, prawa kobiet i prawa zwierząt to jedna wspólna sprawa. I nie ma tak naprawdę w tym momencie większego problemu społecznego, politycznego w Polsce i na całym świecie niż katastrofa klimatyczna i rosnące nierówności społeczne. Myślę, że w ramach kongresu te dwa problemy się przenikają, krzyżują i dotyczą bardzo wielu paneli, które tutaj się odbywają, bo to jest po prostu w tym momencie najważniejsze - powiedziała europosłanka Sylwia Spurek zapytana o najważniejsze cele Kongresu.

Reklama

Tuż po otwarciu dwudniowej konferencji zaprezentował się gabinet cieni Kongresu Kobiet. Siedem kobiet, specjalistek w swoich dziedzinach, wyjaśniało, jakie działania podjęłyby, jakby stanęły na czele ministerstw. 


Monika Płatek, profesor prawa, wskazywała, że obecne podejście do kwestii praw reprodukcyjnych, praw związanych z równością, szacunkiem do przeszłość folwarczna i pańszczyźniana przeniesiona do naszych czasów. Profesor przekonywała, że różnicowanie społeczeństwa ze względu na płeć prowadzi do dalszej dyskryminacji: ze względu na wiek, status społeczny, narodowość, wyznanie.

Reklama

- Jakbym została ministrą sprawiedliwości, to zatrudniłabym stańczyczkę i stańczyka - na takich zasadach, by nie można byłoby ich zwolnić - i mówiliby mi prawdę prosto w oczy - mówiła Płatek.


Agnieszka Holland, która w gabinecie cieni przejęła ster ministerstwa kultury, przekonywała, że kulturze potrzebne są wolność i pieniądze. - Obecnie, w czasach streamingów i powszechnego przekonania, że dostęp jest darmowy, potrzebny jest mądry mecenat państwa - mówiła Holland. - Bez mecenatu kultura nie przeżyje. Ta kultura, która poszerza horyzonty, która jest wyzwaniem. Musimy na nowo przemyśleć system finansowania i system dystrybucji kultury - zaznaczała Agnieszka Holland i dodawała. - Dominuje wiara, że kultura to przede wszystkim propaganda i rozrywka. Praktycznie nie ma tam już innych treści. Czy to nas wszystkich zubaża? Tak. Czy straciliśmy już wspólny język? Te dwa plemiona polityczne nie są w stanie już rozmawiać. Nie ma możliwości dialogu. Jest to jedna z najtragiczniejszych rzeczy, która przydarzyła się polskiej państwowości w ostatnich kilkudziesięciu latach - mówiła Agnieszka Holland.

Reklama

Prawniczka i socjolożka prof. Małgorzata Fuszara na czele Ministerstwa Równości i Różnorodności przypomniała, że obecnie trwające na świecie rewolucje mają twarz kobiet, które odczuwają nierówność, naruszenie praw w swoim kraju i dramat.


- Rewolucje tych kobiet w pewnym momencie się kończą i stają dwa zadania: musimy rozliczyć tych, którzy mordują kobiety, łamią ręce podczas demonstracji, a drugie to ułożyć na nowo świat. Nie może w tym świecie nigdzie zabraknąć kobiet. To jest wielka sprawa, gdy będziemy układać na nowo rzeczy w Polsce, na Ukrainie, w Iranie - kobbiety muszą mieć głos! - mówiła Fuszara. Przywołała postać ministra edukacji Przemysława Czarnka i przekonywała: - Stop takim ludziom przy władzy! Są takie decyzje, które trzeba podjąć bardzo szybko: prawa reprodukcyjne, cały obszar praw dotyczących cielesności kobiet, musi być decyzją kobiety. To sprawy do decydowania prywatnie przez każdego człowieka - prawa dotyczące przemocy - fizycznej, seksualnej, ale też ekonomicznej - wyjaśniała Małgorzata Fuszara i proponowała parytety na listach poszerzone o zasadę, by w co drugim okręgu na pierwszych miejscach list wyborczych były na zmianę kobiety i mężczyźni. - Bariery instytucjonalne możemy jednym ruchem usunąć - świat będzie wtedy lepszy - mówiła Fuszara.

Reklama

Prof. Magdalena Środa jako szefowa resortu edukacji nauki i sportu przekonywała, że szkoła potrzebuje spokoju a wartościowe podręczniki pisze się tak latami. - Minister Czarnek ma magiczną sztuczkę: przeniósł nas do wieku osiemnastego, a zwracam uwagę, że to był najczarniejszy okres, powstawały nacjonalizmy, rozmawiano o małości kobiecego mózgu, mówiono, że domaganie się praw do edukacji przez kobiety jest tak śmieszne, jakby dawać prawo do edukacji zwierzętom - przypominała Środa. 


Profesor wskazywała, że nauczyciele powinni dostać bazwarunkowo podwyżki. Zauważała, że lekcje religii nie powinny odbywać się w szkołach: - Nie z niechęci do religi, przeciwnie - kiedy religia wróci do sfery sacrum, do której przynależy, to będzie miała się tam lepiej i myślę, że naszemu katolicyzmowi to dobrze zrobi. Uwolnione 700 godzin można przeznaczyć na edukację obywatelską i seksualna, naukę etyki - mówiła Magdalena Środa i odczytała 10 dyrektyw, do których musieliby stosować się nauczyciele. Był wśród nich między innymi postulat uczenia przez szkołę samodzielnego myślenia i krytycyzmu zamiast formatowania mózgów testami, rozwijanie wyobraźni i oryginalności, wspieranie wrażliwości i empatii. - Nadrzędną kategorią powinno być życie, a nie człowiek. Należy radykalnie zmienić stosunek do zwierząt, które powinny mieć prawo do posiadanie w ciałach politycznych swoich reprezentantów, a zwierzęta dzikie traktować jako obywateli suwerennych państw i nie ingerować w ich życie. Dyrektywy te powinny być wprowadzone od razu, zanim dość radykalnie zmienimy podręczniki podstawy programowe i samo funkcjonowanie szkoły - mówiła Magdalena Środa.

Reklama

Kongres będzie trwał w Hali Stulecia do niedzieli, 9 października. Udział w nim jest bezpłatny.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości