To już jest koniec. Mecz z Cracovią będzie ostatnim spotkaniem Ekstraklasy we Wrocławiu w tym sezonie. Piłkarze Śląska Wrocław już utrzymali się w lidze, teraz pozostało im dokończyć sezon z klasą.
Zmiana przyzwyczajeń bywa szokująca, ale czasem trzeba zacisnąć zęby i zastąpić stare nawyki. Wiele wskazuje na to, że taki lekki szok czeka kibiców Śląska Wrocław. Dlaczego? Bo po zakończeniu sezonu zespół może przejść głębokie zmiany - opuści go kilku ważnych piłkarzy, dziś stanowiących o jego sile. To m.in. Marian Kelemen, Dalibor Stevanović, Adam Kokoszka, być może Rafał Grodzicki, Sylwester Patejuk i Przemysław Kaźmierczak, a nawet kapitan Marco Paixao, który deklaruje chęć pozostania w Śląsku, ale pod warunkiem, że dostanie tuczącą podwyżkę. Tyle, że obecnie polityka klubu jest jasna i klarowna: przede wszystkim oszczędności. Dlatego nie będzie już miejsca na wysokie kontrakty, a ci piłkarze, którzy dotąd byli sowicie opłacani, zostaną w Śląsku tylko pod warunkiem, że zgodzą się na niższe pensje. A to wydaje się być nieosiągalne.W wakacje Śląsk może czekać solidne wietrzenie kadrowe, a mecz z Cracovią będzie ostatnią okazją na to, by obejrzeć grę piłkarzy, dzięki którym w ostatnich sezonach Śląsk sięgał po sukcesy. Kto wie, czy starcie z “Pasami” nie będzie też jak poligon doświadczalny dla piłkarskiego narybku w Śląsku. Trener Tadeusz Pawłowski chciał, aby jego zespół dość szybko zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie, bo to pozwoli mu postawić na młodych zawodników. A ci czekają na swoją szansę. Wiosną przebojem do pierwszego składu Śląska wdarł się Paweł Zieliński, ale jest też Kamil Dankowski, Patryk Misik czy Paweł Uliczny. Ci zawodnicy czekają na swoją szansę, by “otrzaskać się” w Ekstraklasie. I teraz - gdy Śląsk zagra z Cracovią i Koroną Kielce o przysłowiową pietruszkę - jest dobry czas, by dać im pograć pod okiem bardziej doświadczonych kolegów. Jest też w Śląsku Lukas Droppa i Juan Calahorro. Ich kontrakty wygasają wraz z zakończeniem sezonu i dwa ostatnie mecze mogą być dla nich czasem próby przydatności dla zespołu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze