Cicho wszędzie, głucho wszędzie… - te słowa Adama Mickiewicza najtrafniej opisują postęp prac przy kamienicach na Pułaskiego. Minął kolejny rok, miały być nowoczesne mieszkania, a nie zmieniło się nic. Koszmarne kamienice przy Pułaskiego obronione przez miejskich aktywistów przez rozbiórką wciąż nie mogą doczekać się remontu. Może lepiej było je zburzyć?
Burzliwe losy kamienic na rogu ulic Pułaskiego i Małachowskiego od lat wzbudzają emocje wśród mieszkańców, urzędników i aktywistów. Rok temu informowaliśmy, że rusza remont, a inwestor przeprowadzi modernizację pod nadzorem konserwatora zabytków. Co się zmieniło po roku? Nic.
- Tak, kamienice są w naszym posiadaniu, jednak nie dzieje się tam nic - usłyszeliśmy w firmie Omega Buildings, która jest dziś właścicielem kamienic. O szczegółach deweloper rozmawiać jednak nie chce. Kiedy zaczną się prace? - Nie wiadomo - ucinają w firmie.
Opuszczone przed laty sypiące się kamienice przy ul. Pułaskiego 69-81 miały być całkowicie wyburzone. Ale plany zmieniono po protestach miejskich aktywistów. 8 lat temu, Rafał Dutkiewicz, ówczesny prezydent Wrocławia, ogłosił że kamienice nie zostaną wyburzone. Od 2017 roku wpisane są do rejestru zabytków, co chroni je przed rozbiórką.
Historyczne kamienice miasto wystawiło na sprzedaż. Cena wywoławcza wynosiła 15 mln zł. Przetarg rozstrzygnięto w październiku 2020 roku. Zwyciężyła firma Omega Buildings, która za budynki zapłaciła 17 150 000 zł. Potem próbowała sprzedać kamienice, ale bez skutku. W sierpniu 2023 roku pojawił się baner Omegą Buildings informujący o planach na stworzenia nowoczesnych mieszkań o powierzchni 15 000 m kw. Wisi do dziś.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze