Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę we Wrocławiu. Jedna osoba nie żyje, druga jest w ciężkim stanie w szpitalu.
Wszystko działo się kilka minut po godzinie 1, w nocy z soboty na niedzielę, w rejonie pętli na Sępolnie. To właśnie tam małżeństwo w średnim wieku chciało przejść przez ulicę Mickiewicza, gdy zostało potrącone przez czarny samochód BMW, jeżdżący w barwach jednej z wrocławskich firm taksówkarskich.
Jak podają wrocławscy policjanci, niestety nie udało się uratować kobiety w wieku 42 lat. Potrącona piesza zginęła na miejscu. Z powodu impetu uderzenia jej obrażenia były zbyt rozległe i lekarze pogotowia ratunkowego byli bezradni. Jej o rok starszy mąż trafił do jednego z wrocławskich szpitali.
Funkcjonariusze będą teraz wyjaśniać szczegóły fatalnego zdarzenia. Wiadomo, że 34-letni kierowca taksówki był trzeźwi. Nie ma jeszcze wieści, dlaczego nie zauważył pieszych na jezdni i z jaką prędkością jechał ulicą Mickiewicza. Mógł jechać jednak stanowczo za szybko. Wszystko to dokładnie ustali policyjne dochodzenie.
W niedzielę na miejscu tragedii pojawiły się znicze. Wstrząśnięci wypadkiem mieszkańcy wrocławskiego Sępolna, apelują o częstsze patrole policji w tym rejonie, zwracając uwagę, że zwłaszcza wieczorami i po zmroku, kierowcy łamią na ulicy Mickiewicza przepisy i mocniej wciskają pedał gazu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze