Reklama

Koszykarski hit we Wrocławiu. FutureNet Śląsk podejmuje Polonię Leszno [ZAPOWIEDŹ]

13/10/2018 15:21

W starciu zapowiadanym jako hit 3. kolejki koszykarskiej pierwszej ligi FutureNet Śląsk Wrocław podejmie Jamalex Polonię 1912 Leszno. W hali wrocławskiego AWF-u zmierzą się ze sobą drużyny, które pewnie wygrały swoje dwa pierwsze starcia i są głównymi kandydatami do awansu do ekstraklasy. To także mecz z wieloma podtekstami i sentymentalnymi powrotami. Początek spotkania w sobotę o godzinie 18.

W jedenastoosobowej kadrze Polonii aż siedmiu zawodników ma za sobą dłuższą lub krótszą przeszłość w Śląsku. Kamil Chanas, lider drużyny z Leszna, występował we Wrocławiu w latach 2003-2008 i sezonie 2015/16, a w drużynie WKS-u zagrał w sumie 123 spotkania na parkietach ekstraklasy. Przez kilka lat - lecz głównie na pierwszo- i drugoligowym poziomie oraz w rozgrywkach młodzieżowych - Śląsk reprezentowali też bracia Marc-Oscar i Stanferd Sanny. W 2015 roku Stanferd trafił do Leszna, gdzie z Polonią awansował do 1. ligi i stał się czołową postacią zespołu Łukasza Grudniewskiego. Młodszy Marc-Oscar rok później przeniósł się do Zetkama Doral Nysy Kłodzko, skąd po dwóch latach odszedł do Polonii - tu ponownie spotkał się w jednej drużynie ze swoim bratem i już w 2. kolejce rzucił aż 22 punkty (4/5 za trzy) w wyjazdowym meczu z Energa Kotwicą Kołobrzeg.


Innym - i największym - letnim wzmocnieniem ekipy z Leszna miał być Tomasz Ochońko. 32-latek również występował przez rok we Wrocławiu. Ostatnie 5 lat spędził w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie ze Stalą najpierw awansował do PLK, a potem zdobył srebrny i brązowy medal mistrzostw Polski. Kilka dni przed rozpoczęciem sezonu Ochońko doznał jednak ciężkiej kontuzji kolana, która wymagała operacji i dłuższej przerwy od gry w koszykówkę. Niejako w zastępstwie kontuzjowanego rozgrywającego do Polonii trafił Karol Kutta. 21-latek jest jednym z aż trzech zawodników w drużynie z Leszna, którzy w zeszłym sezonie grali w Śląsku. Oprócz niego są to Adrian Mroczek-Truskowski i Mateusz Stawiak. Ta trójka ma więc świeżo w pamięci występy w hali AWF-u czy treningi pod wodzą Radosława Hyżego.

Reklama

Nie można zapominać, że trenerskiego fachu w Śląsku uczył się obecny szkoleniowiec Polonii - Łukasz Grudniewski. Odnosił sukcesy z młodzieżowymi ekipami Trójkolorowych, prowadził zespoły drugoligowe oraz był asystentem różnych trenerów w ekstraklasie. - Łukasz Grudniewski od czasów swoich początków w Śląsku na pewno dojrzał jako trener. Zwiększyła się też jego renoma, jest teraz szkoleniowcem dobrze znanym na polskim koszykarskim podwórku. Ma bardzo ciekawy warsztat i potrafi dobrze podejść do zawodników od strony mentalnej. Buduje świetne zespoły, które charakteryzują się agresywną obroną i szybką grą w ataku - mówi Maksym Kulon, który po ostatnich zawirowaniach zdrowotnych w sobotę będzie już do dyspozycji trenera Hyżego, a w przeszłości grał w zespole Grudniewskiego.


- Myślę, że fakt, że trójka zawodników Polonii w ubiegłym sezonie grała w Śląsku, może bardziej pomóc nam, niż rywalom. Od tamtego czasu zmieniła się taktyka i styl naszej drużyny, nastąpiło też wiele roszad w składzie. Trener Hyży jest z kolei bardzo dobrym strategiem i analitykiem, więc na pewno będzie chciał wykorzystać znajomość stylu gry swoich byłych podopiecznych - zaznacza Kulon.

Reklama

Wszystkie te historie dodają pikanterii zbliżającemu się meczowi, ale nie gwarantują sportowych emocji i wysokiego poziomu. O te jednak możemy być spokojni z innych powodów. Po pierwsze, na meczach między Polonią a Śląskiem w ubiegłym sezonie nie sposób było się nudzić. We Wrocławiu Polonia w samej końcówce spotkania dogoniła WKS, po czym pewnie wygrała dogrywkę, ostatecznie zwyciężając 96:86. Trójkolorowi z nawiązką zrewanżowali się w leszczyńskiej hali Trapez, gdzie jako jedyni w całym sezonie zasadniczym pokonali gospodarzy - aż 79:61. Po drugie, obie drużyny bardzo dobrze spisują się na początku sezonu. FutureNet Śląsk wygrał z Polfarmexem Kutno 87:77 oraz z Elektrobud-Investment ZB Pruszków 81:56 i po 2. kolejce jest liderem  pierwszej ligi. Bilansem 2-0 może pochwalić się także Jamalex Polonia, która najpierw pokonała u siebie drużynę z Pruszkowa 70:63, a przed tygodniem wysoko zwyciężyła w Kołobrzegu z Energa Kotwicą 76:56.


Po trzecie w końcu, obie drużyny chcą się bić w tym sezonie o najwyższe cele, czyli awans do ekstraklasy. Co prawda po kontuzji Tomasza Ochońki trener Grudniewski tonował nastroje mówiąc o fazie play-off, lecz czołowa ósemka na pewno nie zadowoli tak silnego personalnie składu, jakim dysponuje Polonia. We Wrocławiu z kolei otwarcie mówi się o awansie, a trener Hyży miał możliwość wzmocnienia składu według swoich upodobań i przepracowania z drużyną całego okresu przygotowawczego.

Reklama

Czy w sobotę czeka nas pierwsza odsłona walki o ekstraklase? Odpowiedź na to pytanie wyłoni się dopiero na przestrzeni całego sezonu, jednak nadchodzący mecz odpowie na wiele innych zagadek: czy górą będzie doświadczenie wyniesione z parkietu przez Radosława Hyżego, czy trenerskie "wychowanie" Łukasza Grudniewskiego? Który duet braci będzie skuteczniejszy - Sannych czy Kulonów? Czy wrocławianie znajdą sposób na zatrzymanie Kamila Chanasa, a Polonia poradzi sobie bez Tomasza Ochońki? I przede wszystkim: kto zgarnie dwa punkty?


Początek starcia w sobotę (13 października) o godzinie 18.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości