Reklama

Koszykarski Śląsk po dwóch dogrywkach przegrał z radomską Rosą

02/02/2014 00:00

W dramatycznym, zakończonym po dwóch dogrywkach meczu Śląsk Wrocław przegrał z Rosą Radom 88:90. - Głośny doping wypełniających po brzegi Halę Orbita kibiców, walka o każdy centymetr parkietu, emocje do ostatnich sekund - wszystko, czego oczekujemy od koszykówki można było znaleźć w sobotnim spotkaniu. Zabrakło tylko zwycięstwa - komentują przedstawiciele klubu.

Zwycięstwa wrocławskiego klubu nie zapowiadały już początkowe minuty spotkania. Na pierwszy celny rzut do kosza, zawodnicy gospodarzy potrzebowali aż siedmiu prób i po spektakularnym początku Jakuba Dłoniaka, WKS przegrywał 0:8. Trójkolorowi odpowiedzieli jednak serią 11:0 i minimalnie prowadzili na koniec pierwszej kwarty.


 


W drugich 10-ciu minutach, dzięki dobrej współpracy duetu Gibson- Miller, przewaga na chwilę urosła nawet do 6 punktów. Rosa nie pozwoliła jednak uciec gospodarzom - dzięki skuteczności młodego Damiana Jeszke, wygrała tę kwartę i do przerwy na tablicy widniał remis po 39.

Reklama

 


- To był bardzo trudny mecz, dwóch równych drużyn. Gratuluje trenerom Śląska, bo teraz jest to dużo lepszy zespół, niż ten, który przyjechał do Radomia w pierwszej rundzie. Wtedy wygraliśmy łatwo, dziś tak nie było, spodziewaliśmy się tego - mówił po spotkaniu Wojciech Kamiński, trener Rosy.


 

 


Po zmianie stron gra Śląska wyglądała gorzej. Gra w ataku opierała się niemal wyłącznie na Dannym Gibsonie, co mimo dobrej gry wrocławskiej „10”, nie było wystarczającą bronią na skutecznych radomian. Gracze gości mieli dużo okazji z linii rzutów wolnych, po  wielu, wynikających z błędów w obronie, faulach Wojskowych. Lepiej zaczął grać Kirk Archibeque i przewaga Rosy urosła na moment nawet do 10 oczek.

Reklama

 


- Jestem rozczarowany. Pozwoliliśmy Rosie na zbyt wiele, na dużo łatwych punktów, daliśmy się im rozpędzić. Musieliśmy gonić wynik, co kosztowało dużo energii. Rosa okazała się twardsza w końcówce, pokazała siłę charakteru. Sezon się nie skończył, wierzę w postęp tej drużyny, w każdym spotkaniu będziemy walczyć o zwycięstwo - skomentował Jerzy Chudeusz,
szkoleniowiec WKS-u.


 


Ostatnią ćwiartkę Śląsk zaczął od efektownej pogoni za wynikiem. Sygnał do ataku dał niewidoczny do tej pory Johnson, najpierw popisując się efektownym wsadem, a potem trafiając za 3. Po chwili jego wyczyn skopiował Gibson, punkty dokładał kolejny Amerykanin- Miller i Śląsk szybko odzyskał kontakt punktowy.

Reklama

 


Dwie „trójki” Łukasza Majewskiego i nieskuteczne rzuty osobiste wrocławian spowodowały jednak, że na 10 sekund przed końcem, przy remisie, Rosa miała piłkę i szansę na zakończenie meczu. Kamil Łączyński nie trafił zza łuku, co oznaczało pierwszą w tym sezonie dogrywkę w Orbicie. Na drugą nie musieliśmy długo czekać.


 


- Świetna walka, dla takich spotkań warto promować polską koszykówkę. Zagrały dwie równe, mocne drużyny, bardzo ważne zwycięstwo dla nas. Byliśmy super przygotowani i mimo głupot, które zrobiliśmy w III i IV kwarcie, pozwalając Śląskowi nas dogonić, zdołaliśmy wygrać, bardzo się cieszę - komentował Łukasz Majewski, trafiający kluczowe rzuty w końcówce.

W dogrywce nie mógł wziąć udziału zdobywca 17 oczek, Kirk Archibeque (5 przewinień). Bez swojego najlepszego centra, goście częściej rzucali z dystansu i grali po obwodzie. Śląsk nie pozostawał dłużny. „Trójkami” wymienili się Gibson i Majewski. W końcówce prosty błąd popełnił Robert Skibniewski, przekraczając linię końcową, z dystansu nie trafił Gibson i to znów Rosa miała ostatnia akcję, mogącą przesądzić o wyniku. Tym razem z trudnej pozycji nie trafił jednak Witka i pierwszy raz w tym sezonie Tauron Basket Ligi mogliśmy być świadkami drugiej dogrywki w meczu.

Kolejne 5 minut to dalszy ciąg rywalizacji na obwodzie. Tym razem trafiali Majewski dla Rosy i Johnson dla Śląska. Po kilku minutach ciężar zdobywania punktów przeniósł się jednak z linii 6,75m, na linię rzutów wolnych. To było kluczowe dla losów meczu. W rzutach dystansowych wrocławianie dotrzymywali kroku gościom, ale rzuty osobiste lepiej wykonywali podopieczni Wojciecha Kamińskiego.

Reklama

 


W ostatnich sekundach raz jedna, raz druga drużyna wykonywała „wolne”. W Śląsku mylili się: Gibson (5/6 „za 1” w dogrywce), Miller (6/10), Hyży (1/2) i Kikowski, który będąc faulowany przy rzucie trzypunktowym miał szansę zdobyć aż 3 oczka doprowadzając do remisu, ale jemu również raz zadrżała ręka. Ekipa Rosy lepiej radziła sobie z rzutami za1 punkt.


 


Najczęściej taką szansę miał rozgrywający Lucious. Na 3 sekundy do końca wolne wykonywał Dłoniak. Pierwszy trafił, przewaga radomian urosła do dwóch punktów, ale drugi spudłował. Piłkę zebrał Miller, ale jego długie podanie w kierunku
Gibsona przechwycił Adams. Tak zakończył się ten mecz, Śląsk nie miał szansy oddać ostatniego rzutu i ostatecznie przegrał 88:90.

- To duży zawód dla nas, zdecydowały rzuty wolne, ja sam słabo je wykonywałem, a miałem sporo okazji. Obie drużyny zagrały twardo, to był wyrównany bój, nie zagraliśmy wystarczająco dobrze- powiedział Paul Miller, zdobywca 20 punktów dla Śląska w tym meczu.

Reklama

 


Kolejne ligowe spotkanie Śląsk rozegra  15 lutego w Zielonej Górze, z mistrzem Polski Stelmetem. By marzyć jeszcze o pierwszej szóstce, trzeba walczyć o zwycięstwo nawet tam. Wcześniej, w weekend 8-9 lutego, Final Four Intermarche Basket Cup w Hali Orbita. Półfinałowy rywal Śląska nie jest jeszcze znany. Mecz z Anwilem lub Czarnymi Słupsk, w sobotę o 20:00.


 


WKS Śląsk Wrocław – Rosa Radom 88:90 (16:15, 23:24, 12:19, 17:10, dogr.: 7:7, 13:15)

Punkty dla Śląska: Gibson 29 (4), Miller 20, Johnson 10 (2), Kikowski 8 (2), Hyży 7, Malesević 5, Parzeński 5 (1), Sulima 2, Skibniewski 2, Gabiński

Rosa: Archibeque 17, Dłoniak 16 (3), Lucious 15 (1), Majewski 15 (3), Jeszke 10, Łączyński 6 (1), Witka 5 (1), Adams 4, Radke 2, Zalewski


tm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości