W niedzielę koszykarze Śląska wkraczają w decydującą fazę sezonu zasadniczego. Przed Śląskiem seria trudnych i arcyważnych spotkań: najpierw z Energą Czarnymi Słupsk, potem z Rosą Radom i Asseco Gdynia. – Jeśli poważnie myślimy o czołowej „szóstce” należy wygrać przynajmniej 2 z trzech najbliższych meczów – mówią w klubie.
– Dopiero teraz zaczynają się prawdziwe schody, mecze z drużynami, które są wyżej od nas w tabeli. Mamy tydzień czasu do przygotowania się do następnego spotkania, weźmiemy się do pracy i myślę, że przygotujemy się dobrze – mówił po ostatnim zwycięstwie nad Kotwicą Kołobrzeg trener Śląska Jerzy Chudeusz, rozmyślając już z pewnością o pojedynku w hali „Gryfia” w Słupsku.
Czarni Andreja Urlepa do Wrocławia w ramach pierwszej rundy TBL przyjeżdżali jako niepokonany lider, który legitymował się bilansem 4-0. Porażka ze Śląskiem wyraźnie podcięła jednak Enerdze skrzydła, gdyż od tamtej pory słupczanie… częściej przegrywają niż wygrywają. Od meczu ze Śląskiem mają fatalny bilans 4-7 i z ośmioma wygranymi zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli – ex aequo z naszym zespołem.
W pierwszej rundzie Śląsk po pasjonującym widowisku i pełnych trybunach pokonał w Hali Orbita Czarnych minimalnie - 67:65. Bohaterem Śląska był wtedy Danny Gibson, który oprócz 17 oczek na koncie zatrzymał również lidera przeciwników Rodericka Trice’a. Decydujące o zwycięstwie Śląska punkty w samej końcówce spotkania rzucił z kolei Paweł Kikowski zdobywca 10 punktów. U gości 13-punktowym dorobkiem mógł pochwalić się center Keith Wright, którego… już w Słupsku nie ma. W jego miejsce sprowadzono ostatnio Josepha Taylora w trzech meczach w jakich zagrał notującego przeciętnie 7 punktów i 6 zbiórek.
Nie jest tajemnicą, że aby wygrać w Słupsku należy powstrzymać rzuty trzypunktowe gospodarzy, a także ich szybki atak. Czarni mają bowiem w swoich szeregach specjalistów w rzutach z dystansu właśnie w osobach Hullsa (42% za 3), Dutkiewicza (52%), a także Michała Nowakowskiego (55%). Na ciekawą rywalizację w bitwie o play-off możemy liczyć również pod tablicami, gdzie Paul Miller będzie próbował powstrzymać lidera Czarnych Garretta Stutza, który notuje śr. 13.5 pkt. i 6.3 zbiórki/mecz, a także szlifującego formę Josepha Taylora.
Nie można również zapomnieć o pojedynku wrocławskich wież – w Słupsku naprzeciwko siebie staną bowiem wychowankowie Śląska – Mateusz Jarmakowicz z Czarnych (208 cm wzrostu, rocznik 1988) oraz Jakub Parzeński ze Śląska (212 cm wzrostu, rocznik 1991).
Energa do ostatniej kolejki uchodziła za jedną z czołowych drużyn TBL, jeśli chodzi o grę defensywną. Ostatnio i ten element jednak zdaje się u niej zawodzić. - Nasza obrona w pierwszej połowie to był ser szwajcarski […]. Graliśmy fatalnie nie było energii, która powinna być, przez to Rosa rzuciła nam 33 punkty w jednej kwarcie. To jest jakiś żart, a nie koszykówka - analizował postawę swojej drużyny po przegranym meczu w Radomiu z Rosą trener Andrej Urlep.
Energa Czarni od dłuższego czasu są w dołku. Jeśli Śląsk poważnie myśli o miejscu w pierwszej szóstce (gdzie przy kłopotach Anwilu osiągalne jest nawet miejsce czwarte) nie może okazać rywalom w Słupsku chwili słabości i z premedytacją musi wykorzystać wszystkie szanse na zwycięstwo, jakie sprawił mu los.
Tymczasem można już kupować bilety na Rosę Radom, która nie tylko jest bowiem bezpośrednim rywalem Śląska w walce o pierwszą "szóstkę", ale także pokonała nasz zespół we własnej hali blisko dwudziestoma punktami. 1. lutego czas na kolejny rewanż! Bilety w przedsprzedaży w stałych puntach, można nabywać je także przez całą dobę na stronie kupbilet.pl oraz we wszystkich punktach sprzedaży strony kupbilet.pl w dniach i godzinach ich otwarcia, a także w punktach STS we Wrocławiu oraz salonach Empik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze