Cenne zwycięstwo zanotowali koszykarze Śląska Wrocław. Zespół trenera Milivoje Lazicia pokonał Asseco Gdynia 86:78 i awansował na szóste miejsce w tabeli Tauron Basket Ligi. Kluczem do zwycięstwa w tym spotkaniu była świetna skuteczność wrocławskich koszykarzy w rzutach za trzy pkt., dzięki której Śląsk za każdym razem hamował rozpędzającego się rywala.
Gdyńskie Asseco (wcześniej występujące pod nazwą m.in. Prokomu Trefla Sopot) to jedna z najbardziej utytułowanych firm w polskim baskecie. Drużyna z Trójmiasta od sezonu 2003/2004 aż do sezonu 2011/2012 co roku sięgała po mistrzostwo Polski, walczyła też - często z powodzeniem - na parkietach prestiżowej Euroligi. Dopiero w poprzednim sezonie gdyński klub stracił mistrzowską koronę, którą zabrał mu Stelmet Zielona Góra. W wakacje Asseco przeszło gruntowną przebudowę, a wszystko przez oszczędności, który wprowadził w klubie tytułowy sponsor. Dlatego w składzie drużyny, kiedyś naszpikowanej gwiazdami, trudno znaleźć znane nazwiska. Sporo w Asseco jest zaś graczy młodych, mających 20 lat lub nieco więcej. Nazwiska nazwiskami, historia historią, ale gdy dziewięciokrotny mistrz Polski przyjechał do Śląska Wrocław, mającego na koncie aż 17 złotych medali, to nie mogło się skończyć inaczej, jak ciekawym widowiskiem.W potyczce Śląska z Asseco Gdynia sporo było walki i zwrotów akcji. Wrocławianie dobrze weszli w to spotkanie, grając na wysokim procencie skuteczności rzutów z gry. Świetnie spisywał się doświadczony Radosław Hyży, który w pierwszej kwarcie zdobył sześć pkt. Z każdą kolejną minutą rozkręcał się jednak as atutowy Asseco, A.J. Walton. Wrocławianie nie mogli znaleźć sposobu na szybkiego Amerykanina, a ten ciągnął swój zespół w górę zarówno w ataku, jak też w obronie, gdzie aż cztery razy przechwycił piłkę od koszykarzy Śląska. W ofensywie dobrze wspierał go Fiodor Dimitriew. Obaj zawodnicy w pierwszej kwarcie zanotowali po 7 pkt. i to w dużej mierze ich zasługą było, że Asseco zakończyło tę część meczu z minimalną przewagą.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze