Reklama

Krztusiec szaleje we Wrocławiu. Skończyły się szczepionki!

05/09/2024 12:25

W ciągu roku liczba chorych na krztusiec na Dolnym Śląsku wzrosła trzykrotnie - alarmują lekarze. To bardzo groźna choroba, która zaczyna się niewinnie - jak przeziębienie, a kończy często na szpitalnym oddziale intensywnej opieki medycznej. Jeden człowiek może zarazić statystycznie aż 17 innych. Jedynym sposobem na walkę z krztuścem są szczepienia. Problem tylko w tym, że tych w aptekach nie ma. - Nie wiemy, kiedy dotrze do nas nowa partia - słyszymy od farmaceutów. 

- Nie potrafimy wskazać konkretnego terminu, kiedy pojawią się szczepionki. Nie dostajemy żadnych informacji od hurtowni - słyszymy w Aptece Katedralnej przy Sienkiewicza we Wrocławiu. Zgodnie z zapowiedzią producenta, firmy GSK, nowa dostawa szczepionki Boostrix jest planowana na połowę października tego roku. Dziś preparatu nie ma żadna apteka w Polsce. Zamiennik - Adacel firmy Sanofi Pasteur - też jest wykupiony. W tej chwili oferują go tylko apteki ze Szprotawy i z Mińska Mazowieckiego.


Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny od początku stycznia do połowy sierpnia 2024 r. w Polsce zarejestrowano 10 461 przypadków krztuśca. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich jedynie 505.

Reklama

Minister zdrowia Izabela Leszczyna zapowiedziała interwencję u producenta szczepionek i bezpłatne szczepienia przeciwko krztuścowi dla wszystkich kobiet w ciąży. - Chodzi o to, by dzieci rodziły się już uodpornione do czasu, w którym można będzie podać im pierwszą dawkę - mówiła niedawno w programie "Poranku TVP Info".


Krztusiec - inaczej koklusz, 100-dniowy kaszel wywołują bakterie, tzw. pałeczki krztuśca. Wnikają do tkanek, namnażają się i produkują toksynę krztuścową. Krztusiec jest ostrą zakaźną chorobą układu oddechowego. Można na nią chorować kilka razy w życiu. Odporność poszczepienna zmniejsza się z upływem czasu. Dlatego konieczne są dawki przypominające u starszych dzieci, młodzieży i dorosłych.

Reklama

- O krztuścu zapomnieliśmy, bo szczepiły się wszystkie dzieci i nie było luk przez które zakażenia mogły wedrzeć się do społeczeństwa. Teraz nie ma już tego komfortu i wszyscy musimy zadbać o to uodpornienie - mówi dr Kamila Ludwikowska z Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu.


Zanim pojawiła się szczepionka na krztusiec w Polsce rocznie umierało na tę chorobę nawet 2 tys. dzieci. Powszechne szczepienie wprowadzono w połowie lat 60. i w ciągu dekady roczna liczba wykrytych przypadków spadła ze 100 tysięcy do paru tysięcy. Dzięki szczepieniom udało się wtedy zwalczyć tę niebezpieczną chorobę. Ale to już przeszłość.

Reklama

 - Coraz więcej osób w ogóle rezygnuje z obowiązkowych szczepień ochronnych swoich dzieci. To stwarza przestrzeń dla bakterii i wirusów do rozprzestrzeniania się i zakażania kolejnych osób - dodaje dr Kamila Ludwikowska.


- Pierwsze objawy krztuśca przypominają przeziębienie, a po kilku dniach rozwija się kaszel napadowy, trudno zaczerpnąć powietrza, czasem dochodzi do wymiotów. Tak jest w dzień i w nocy. Choroba wyczerpuje fizycznie - bolą wszystkie mięśnie - i psychicznie - bo brakuje snu - wyjaśnia dr Ludwikowska.

Reklama

Jedyną skuteczną ochroną są szczepienia dzieci zgodnie z kalendarzem szczepień, a dla dorosłych konieczne są dawki przypominające - co 5-7 lat. 


 




 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości