Reklama

Ksiądz z Wrocławia z dopalaczami. Śledczy sprawdzają, czy nimi handlował

15/10/2024 14:44

Klefedron - śmiercionośną substancję, będącą jednym z podstawowych składników dopalaczy - znalazła policja w mieszkaniu wrocławskiego księdza Krzysztofa S. Salezjanin już wcześniej miał mieć kłopoty z prawem, został więc odsunięty od pracy z wiernymi. Twierdzi, że klefedron miał w domu na własny użytek.

O zarzutach wobec wrocławskiego księdza poinformowała "Uwaga" TVN. - Prokurator postawił mu zarzut posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej. Mężczyzna został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu, wskazując, że te środki, substancje posiadał na własny użytek - mówi cytowana przez stację  Karolina Stocka-Mycek, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu. - W trakcie przeszukania pokoju, w którym mieszkał ten mężczyzna znaleziono woreczki, w których było nieco ponad 50 gramów klefedronu - dodaje. Biegli sprawdzają teraz telefon duchownego - śledczy chcą wiedzieć, czy nie ma w nim dowodów na to, by kapłan handlował narkotykami.


Tak twierdzi mężczyzna, który o sprawie zawiadomił policję. Ksiądz miał oferować mu sprzedaż narkotyków. Na dowodów pokazuje wiadomość sms wysłaną przez duchownego. "Mdma w krysztale 1 g 140 zł dla Ciebie 100" - czytamy.

Reklama

Ksiądz jest na wolności. Sąd zakazał mu jednak opuszczania kraju i kazał wpłacić 10 tysięcy złotych kaucji. Krzysztof S. nie pracuje z wiernymi już od dłuższego czasu. Salezjanie odsunęli go od obowiązków po wcześniejszych kłopotach z prawem. 



Jak ustaliła "Uwaga" TVN, kujawsko-pomorska prokuratura oskarżyła go o seksualne wykorzystywanie 13- i 14-letnich chłopców z domu dziecka, którzy byli na koloniach. O sprawie poinformowała policję siostra zakonna i dyrektorka domu dziecka, którego podopiecznymi byli chłopcy. - Prokuratura postawiła księdzu zarzut obcowania płciowego z małoletnimi. Jednak sąd drugiej instancji wydał wyrok w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej -  informuje TVN.

Reklama

- Oczywiście jest to niedopuszczalna sytuacja, żeby w ogóle doszło do takich zachowań. Po tym wyroku został odsunięty od pracy z młodzieżą czy bezpośredniej pracy z wiernymi – stwierdził cytowany przez "Uwagę" ks. Michał Piechota, rzecznik Inspektorii Towarzystwa Salezjańskiego we Wrocławiu. - Oczywiście jest to godne ubolewania, że pojawiły się kolejne zachowania. Jeżeli zapadnie wyrok, to odpowiednie instytucje Kościoła podejmą odpowiednie kroki – dodał.


 




 



g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości