Paweł M. były wrocławski dominikanin został prawomocnie już skazany na trzy lata więzienia za gwałt na zakonnicy. Paweł M. to bohater głośnej afery seksualno-obyczajowej we wrocławskim zakonie i twórca sekty, która tutaj działała. Zakonnicę miał zgwałcić już po wyjeździe z Wrocławia. Przestępstwa, których przed laty dokonywał na Dolnym Śląsku już się przedawniły.
Proces Pawła M. toczył się w Częstochowie. Był niejawny, podobnie jak uzasadnienie wyroku. W pierwszej instancji dominikanina skazano na cztery lata więzienia. Jak ustaliła Interia, w środę Sąd Okręgowy w Częstochowie obniżyła karę do trzech lat. Ten wyrok jest już prawomocny.
Paweł M. odpowiadał za gwałt na zakonnicy, ale i za to, że doprowadził ją do "innej czynności seksualnej przy użyciu zabiegów oraz technik manipulacyjnych". Wszystko miało się dziać w latach 2011 - 2018. Paweł M. nie pracował już wtedy we Wrocławiu. Ale to właśnie tutaj wcześniej (od roku 1996 do roku 2000) miał się dopuszczać przemocy fizycznej, psychicznej, duchowej i seksualnej na dorosłych, a nawet gwałtów. - W ramach naszego duszpasterstwa akademickiego działał intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty – przyznają członkowie zakonu, którzy sami ujawnili w niedzielę kulisy sprawy i poprosili o kontakt osoby, które doznały krzywd - ujawnili w 2021 roku sami wrocławscy dominikanie i powołali specjalną komisję do zbadania tej sprawy.
W marcu 2021 Paweł M. został aresztowany. Kilka miesięcy później komisja pod przewodnictwem Tomasza Terlikowskiego potwierdziła zarzuty dotyczące Pawła M., wcześniej docierając do wielu jego ofiar. Opublikowała liczący 250 stron raport w jego sprawie. Komisja nie miała wątpliwości, że ojciec Paweł M. stworzył we Wrocławiu organizację mającą znamiona sekty. Jednak wrocławskie przestępstwa przedawniły się i dominikanie nie odpowiadał już za nie przed sądem. Z jego ofiarami dominikanie w ubiegłym roku podpisali ugody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze