Sześć dni po odwołaniu ze stanowiska Romana Kowalczyka, dolnośląskiego kuratora oświaty, wciąż nie wiadomo kto będzie pełnił jego obowiązki do czasu rozstrzygnięcia konkursu na nowego szefa oświaty w regionie. - Do dzisiaj nikt się nie pojawił. Sami nie wiemy co dalej - usłyszeliśmy od pracowników kuratorium.
Dymisja związanego z Prawem i Sprawiedliwością Romana Kowalczyka wisiała na włosku od wielu dni. Minister edukacji Barbara Nowacka podpisała ją w piątek, 29 grudnia. - Nie chcemy ludzi partyjnych, ludzi partii wykonujących rozkazy polityczne w szkołach. Chcemy ludzi, którzy działają na rzecz szkół, na rzecz dyrekcji, na rzecz nauczycieli - podkreślała minister edukacji obejmując swoje stanowisko.
Zgodnie z prawem oświatowym, nowy kurator będzie wybrany w drodze konkursu. Na jego ogłoszenie wojewoda ma miesiąc. Zanim poznamy nowego kuratora, oświatą w regionie powinna kierować osoba wyznaczona przez ministra. Kto nią będzie? Resort milczy w tej sprawie. - Proszę czekać na stosowny komunikat - odpowiada nam biuro prasowe ministerstwa. O pełniącym obowiązki kuratora nie wiedzą też nic w samym kuratorium. Roman Kowalczyk po Nowym Roku nie przyszedł już do pracy. Instytucją kieruje teraz jego zastępca Janusz Wrzal. - Sami nie wiemy, kto będzie nowym szefem. Do dzisiaj nikt się nie pojawił. Nie wiemy, co dalej. Jedyne informacje jakie mamy to te, które pojawiają się w mediach - usłyszeliśmy od pracowników kuratorium w środę rano, sześć dni po odwołaniu Romana Kowalczyka.
- Sumiennie pracowałem, rzetelnie realizowałem zadania i kompetencje kuratora oświaty. Przestrzegałem prawa. Decyzje podejmowałem samodzielnie. Z szacunkiem odnosiłem się do każdego - napisał w wydanym w sobotę oświadczeniu odwołany ze stanowiska kurator. - Mój gabinet był otwarty dla osób potrzebujących wsparcia. Pomogłem wielu osobom i środowiskom - dodał. - Przyświecało mi przekonanie, że kuratorem oświaty się bywa; ważne, aby zawsze być człowiekiem. Mam poczucie dobrze wykonanej pracy, ze stanowiska Dolnośląskiego Kuratora Oświaty odchodzę z podniesioną głową - podkreślił Roman Kowalczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze