Pełne emocji wystąpienie w sobotni wieczór na Facebooku zamieścił prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, który skrytykował postawę wrocławian, którzy mimo apeli w sobotę wyszli na spacery. – To nie są żarty – przestrzega prezydent i uważa, że przepisy dotyczące walki z epidemią powinny być ostrzejsze.
– Nie chcę się zachowywać, jak przysłowiowy ksiądz w kościele, którzy krzyczy do tych, którzy przychodzą do kościoła o tym, że inni nie chodzą – mówił podczas sobotniego wystąpienia na Facebooku i przytaczał wypowiedź Władimira Putina, który zapowiedział, że Rosjanie mają do wyboru kwarantannę albo 5 lat więzienia. – Nie wiem, czy tak u nas nie powinno być – rozważał prezydent Jacek Sutryk.
Zdaniem prezydenta Wrocławia jeżeli wszyscy nie podejdziemy do sprawy poważnie, to sytuacja w Polsce będzie taka sama, jak we Francji, Włoszech czy Hiszpanii.
– Sytuacja zaczyna być niebezpieczna i rozwojowa w całej Europie. Albo się wreszcie opamiętamy i przestaniemy chodzić sobie i spacerować, gdy pojawi się słońce i temperatura nam wzrośnie, albo nic z tego nie będzie – zapowiedział prezydent i skrytykował przepisy wprowadzone przez rząd. – Trzeba było powiedzieć i zostać przy tym, że idziemy tylko i wyłącznie po zakupy do apteki czy sklepów w sprawach pilnych. Jeżeli dla kogoś ważną, istotną życiową potrzebą jest pójście na rower, pobiegać, albo na spacer, to ja się z tym nie zgadzam – grzmiał Jacek Sutryk , który zauważył, że wiele osób skorzystało z tej interpretacji i w sobotnie popołudnie wyszło na nadodrzańskie wały i do parków. – Zaczęły się spacery, okazało się, że psy wychodzą po 30 razy dziennie, a za chwilę zobaczymy jeszcze spacery z kotami i innymi zwierzętami – denerwował się włodarz.
Jacek Sutryk przyznał, że sam ograniczył swoje przemieszczanie się do trasy między domem i ratuszem. Dodał też, że wierzy w odpowiedzialność wrocławian, którzy potraktują apele poważnie. – Dlaczego inne społeczeństwa potrafią sobie z tym poradzić? Tam się mówi, że nie i jest nie. A u nas trzeba zamknąć park i postawić 20-metrowy płot. Tacy jesteśmy nienormalni, nie potrafimy zrozumieć prostego przekazu, że jest niebezpiecznie – dopytywał zdenerwowany prezydent.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze