W związku z wprowadzonymi przed rząd nowymi ograniczeniami przed sklepami ustawiają się spore kolejki, a puste są parki i bulwary i można tam spotkać pojedynczo spacerujące osoby z psami i rowerzystów.
Przypomnijmy, że na wtorkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformowali o wprowadzeniu nowych ograniczeń. – Musimy zrobić wszystko, żeby uniknąć najgorszego scenariusza. W wyniku analiz i badań podjęliśmy kolejne decyzje dotyczące następnych obostrzeń – mówi premier Morawiecki. I apeluje, by zostać w domu oraz unikać kontaktów z innymi ludźmi.
– Wciąż za dużo jest spacerów i kontaktów pomiędzy ludźmi – mówi Morawiecki. W reakcji na to, dzieci i młodzież, które nie ukończyły 18 roku życia, nie będą mogły wyjść z domu bez opieki. Tylko obecność rodzica, opiekuna prawnego lub kogoś dorosłego usprawiedliwi ich obecność na ulicy.
– Wprowadzamy ograniczenie dostępu do parków, bulwarów, skwerów, miejsc rekreacji, plaż, bo widzieliśmy, że nie zachowaliśmy dyscypliny społecznej w takim wymiarze jak powinniśmy – wyjaśnia premier. I dodaje, że wprowadzony zostaje także zakaz korzystania z wypożyczalni rowerów miejskich.
ZOBACZ TEŻ: Czy maseczki chronią nas przed koronawirusem? Niekoniecznie, ale warto je nosić [SPRAWDŹ, DLACZEGO]
W sklepach i punktach usługowych będą mogły znajdować się maksymalnie 3 osoby na kasę lub stanowisko do płacenia. Na targowisku będzie to maksymalnie 3 klientów na punkt handlowy. – Wprowadzamy limity korzystania z kas. Jeżeli w sklepie jest pięć kas, to w sklepie może przebywać 15 osób – wyjaśnia premier. W urzędach pocztowych, ze względu na większe ściśnięcie powierzchni, ten limit to dwie osoby na jedno okienko.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze