Czemu mają służyć czerwone płyty ustawione nieopodal skrzyżowania ul. Popowickiej z ul. Białowieską? - pyta mieszkaniec Wrocławia. Czy tu powstaje przejście, a może jakiś ogranicznik? Wyjaśnień w tej sprawie udziela nam wrocławski ratusz.
Na facebookowej grupie poświęconej mieszkańcom Popowic niektórzy komentują, że to "popowickie lądowisko dla minihelikopterów" - oczywiście jest to żartobliwy sposób wyrażenia swojej opinii na temat obiektu, który całkiem niedawno powstał w pobliżu skrzyżowania ulic Popowickiej i Białowieskiej.
O co w tym wszystkim chodzi i czemu ma to służyć, zastanawia się wiele osób. Niedaleko skrzyżowania ustawiono czerwone płyty, słupki i barierkę. Będzie tu przejście, a może jakiś ogranicznik, żeby nie parkować? - pytają mieszkańcy.
We wrocławskim ratuszu dowiadujemy się, że "wyspa" powstała w tym miejscu, ponieważ zaparkowane samochody zasłaniały skrzyżowanie, a problem zgłaszali sami mieszkańcy. - Najpierw wysyłaliśmy tam straż miejską i prosiliśmy o pomoc policję. Ale mimo interwencji służb problem powracał. Samochody stały nielegalnie tak blisko skrzyżowania, że dochodziło do kolizji. To było niebezpieczne. Wyspa daje przynajmniej taką pewność, że bezpośrednio w świetle skrzyżowania nie będą parkować. Jednocześnie wciąż straż miejska będzie to miejsce odwiedzać i sprawdzać, a w przypadku nielegalnego parkowania upominać mandatami - informuje Tomasz Sikora z biura prasowego urzędu miejskiego we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze