Zarządcy zaniedbanego podwórka przy ulicy Podwale 18 we Wrocławiu nie kiwnęli palcem, więc wzięli sprawy w swoje ręce i remontują je sami. Pracują nawet dzieci. Do tej pory jedyną atrakcją dla dzieci była tam kałuża przy zatkanej studzience. Musi tylko spaść deszcz.
Od kilku dni na podwórku przy skrzyżowaniu Podwala z ulicą Zelwerowicza, tuż przy placu Jana Pawła II, wre robota. Wrocławianie postanowili je wyremontować po tym, jak nie było żadnej reakcji na ich apele do zarządców tereniu. Większość podwórka należy do miasta, a pozostała część jest pod zarządem spółdzielni WRO-DOM.
- Pracuję na budowie, więc łatwiej mi załatwić materiały i ludzi chętnych do pomocy. Malujemy ściany, będziemy wylewać beton, żeby wyrównać teren. Szukamy też trzepaków, bo kiedyś był tu plac zabaw, który został zastąpiony parkingiem i teraz jedyną atrakcją dla dzieci jest kałuża, która tworzy się tu po każdym większym deszczu z powodu zatkanych studenek - mówi Robert Kierzkowski, inicjator akcji, który już tam nawet nie mieszka, ale spędził tam dzieciństwo i młodość, dlatego ma sentyment do tego miejsca.
Mieszkańcy nie zbierają pieniędzy, próbują wszystko robić jak najniższym kosztem. W remoncie podwórka bezinteresownie pomaga coraz więcej ludzi. Może potrwać około 2-3 tygodni.
- Zabiegaliśmy o te prace w spółdzielni, ale bez skutku. Mimo naszych wysiłków studzienki nadal będą problemem, którego sami nie jesteśmy w stanie rozwiązać. Szykujemy petycję do zarządcy i miasta, bo straż miejska nie reaguje na zgłoszenia trzech wraków, które zajmują miejsce na powórku. Stoją tu od sześciu lat - dodaje pan Robert.
Mimo że podwórko w dużej części jest miejskie i wygląda fatalnie, Aleksandra Lipertowska z Zarządu Zasobu Komunalnego informuje, że nie znajduje się ono w planie remontowym. - Nie dostaliśmy żadnych zgłoszeń o studzienkach. Teren, na którym mieszkańcy remontują podwórko, nie jest nasz - dodaje. Z kolei Zakład Gospodarki Nieruchomościami WRO-DOM, do którego zwracali się mieszkańcy, poinformował nas, że o sprawie może porozmawiać w innym terminie. Problem z wrakami zgłosiliśmy rzecznikowi prasowemu Straży Miejskiej Wrocławia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze