Reklama

Maciej Stuhr na Szczepinie. Grał na trzeźwo alkoholika. „Nie jest to łatwe” [ZDJĘCIA, WIDEO]

20/09/2020 12:52

We Wrocławiu w ostatnich tygodniach kręcono film „Powrót do Legolandu”, w którym jedną z głównych ról gra Maciej Stuhr. To sentymentalna filmowa podróż do lat 90. – Wierzę, że ten film będzie podobną gratką dla mojego pokolenia jak serial „Stranger Things” – mówi popularny aktor.

„Powrót do Legolandu” jest sentymentalnym powrotem do złotych lat 90. – „gdy młodość miała smak gumy balonowej, szacunek kolegów zdobywało się kolekcją klocków Lego, a wyobraźnię Polaków rozpalały kultowe hity na VHS” – czytamy w opisie filmu opowiadającego o dorastaniu i rodzinnych tajemnicach.

W produkcji autorstwa wrocławianina Konrada Aksinowicza („W spirali”) pojawiają się: Maciej Stuhr, Weronika Książkiewicz, Katarzyna Warnke, Anna Majcher, Sebastian Stankiewicz i debiutujący na dużym ekranie Teodor Koziar.


– Ta historia poniekąd sentymentalnego powrotu do czasu sprzed dwudziestu paru lat. Dla mojego pokolenia jest to najmilszą podróżą w czasie, bo do czasu naszej młodości i dzieciństwa. Jesteśmy z reżyserem mniej więcej w podobnym wieku, więc bawiliśmy się tymi samymi zabawkami i wypożyczaliśmy te same filmy z wypożyczalni kaset wideo – mówi Maciej Stuhr.

Reklama

I dodaje, że „Powrót do Legolandu” nie tylko przypomina zamierzchłe czasy, ale opowiada historię młodego chłopaka i jego na pozór normalnej, przeciętnej rodziny. Okazuje się, że ojciec nastolatka jest alkoholikiem. W tę rolę wciela się właśnie Maciej Stuhr. – To zupełnie nowa rola w moim repertuarze, a zawsze ekscytuję mnie, gdy gram coś, czego wcześniej nie grałem. Nie jest łatwo zagrać umiejętnie i na trzeźwo pijaka – nie ukrywa Stuhr. Aktor wyjaśnia, że starał się stosować różne techniki, żeby widzowie w to uwierzyli. – Trzeba wejść w umysł pijącego, tymczasem każdy pijany udaje wtedy trzeźwego. Gdy muszę zagrać scenę, w której naprawdę się zataczam, to przed ujęciem tańczę taniec derwiszów, żeby osiągnąć odpowiednie wibracje – powiedział aktor.


Stuhr podkreśla, że w „Powrocie do Legolandu” jest dużo smaczków z lat 90.  – Mam nadzieję, że zwłaszcza dla osób wychowanych na tych zabawkach i filmach będzie to równie wielka gratka, jaką dla naszego pokolenia jest serial „Stranger Things”, gdzie bohaterowie słuchają muzyki, której my słuchaliśmy. Wierzę, że film odda sentyment do tej epoki – dodał.

Reklama

– Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że kręcę ten film na Szczepinie, czyli w miejscach, gdzie się urodziłem i wychowałem. Jest w tym filmie bardzo dużo nostalgii – opowiada Konrad Aksinowicz, reżyser i scenarzysta filmu, który jest koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego i został dofinansowany poprzez Dolnośląski Fundusz Filmowy ze środków samorządu województwa dolnośląskiego i miasta Wrocławia.


Poza ulicą Głogowską i Lubińską na osiedlu Szczepin, tę produkcję nakręcono w hali zdjęciowej Centrum Technologii Audiowizualnych, w Porcie Miejskim i dawnym LO V przy ul. Grochowej 13.

Reklama

Premiera „Powrotu do Legolandu” jest uzależniona od tego, jak rozwinie się pandemiczna sytuacja.


O pracy nad nad filmem opowiadają także: reżyser Konrad Aksinowicz, aktorka Weronika Książkiewicz oraz debiutujący jako aktor Teodor Koziar.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości