Już następnego dnia po ogłoszeniu, że z Wrocławia na niedzielny marsz 4 czerwca pojadą do Warszawy specjalne pociągi, Dolnoślązacy chcący protestować przeciw polityce rządu zarezerwowali w nich wszystkie miejsca. Składy wynajęła Platforma Obywatelska. - Wynajęte przez nas szynobusy zabiorą 460 osób - mówi nam Łukasz Kocur z dolnośląskiej PO.
Marsz 4 czerwca organizuje Platforma Obywatelska, ale weźmie w nim udział prawie cała opozycja, m.in. Polska 2050 Szymona Hołowni, Lewica i Polskie Stronnictwo Ludowe. Swój udział zapowiedział też prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
Dwa wynajęte przez PO pociągi, które w niedzielę po 5 rano wyjadą z Wrocławia do stolicy to nie wszystko. Z całego Dolnego Śląska na protest pojedzie też około 50 autokarów - w nich także nie ma już wolnych miejsc. Liczby protestujących, którzy wybierają się do Warszawy na własną rękę nikt nie jest w stanie oszacować.
Marsz 4 czerwca organizowany jest "przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu", ale po ostatniej decyzji Sejmu i prezydenta Andrzeja Dudy wielu jego uczestników ma zamiar wyrazić swój przeciw wobec tzw. ustawy "lex Tusk", mającej w domyśle wyeliminować z życia publicznego polityków nieprzychylnych władzy. Już przed przyjęciem tej ustawy z ust polityków Zjednoczonej Prawicy można było usłyszeć, że chodzi m.in. o Donalda Tuska.
Marsz 4 czerwca startuje w niedzielę o godz. 12. Ma potrwać około 2 godzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze