- My na Dolnym Śląsku nigdy nie płaczemy. Rezygnacja Intela z inwestycji, to po prostu powód, aby pomyśleć o inwestowaniu w innych rejonach regionu, a nie tylko we Wrocławiu czy okolicach. Na przykład na trochę zapomnianym południu Dolnego Śląska, gdzie jeszcze nie tak dawno prawie w każdy miasteczku coś produkowano, a przez ostatnie 30 lat pojawiły się te dysproporcje – mówił w rozmowie z miesięcznikiem „Forbes” Paweł Gancarz, marszałek Dolnego Śląska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze