Prokuratura ma już wstępne ustalenia w sprawie śmierci mężczyzny, którego ciało w marcu zauważył patrol policji z komisariatu wodnego.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu czeka nadal na wyniki sekcji zwłok zmarłego mężczyzny. Mimo, że jego personalia nadal pozostają nieznane, śledczy stwierdzili, że do jego śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie. - Najprawdopodobniej mamy do czynienia z nieszczęśliwym wypadkiem. Nie wiemy jeszcze kim był mężczyzna, i jak znalazł się w rzece. Czekamy na wyniki sekcji zwłok oraz badań toksykologicznych - podaje rzeczniczka Anna Placzek-Grzelak. Być może szczegółowe informacje poznamy jeszcze w tym tygodniu.
Tego makabrycznego odkrycia dokonano 27 marca na wysokości ul. Gnieźnieńskiej we Wrocławiu, czyli w pobliżu Grobli Kozanowskiej. - Na ciało natknęli się w godzinach popołudniowych policjanci komisariatu wodnego, którzy pełnili służbę w tamtym rejonie - podawali wtedy policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Nie jest to jedyny taki przypadek w ostatnim czasie. W grudniu z Odry wyłowiono m.in. ciało młodego inżyniera Michała Cz., który do Wrocławia przyjechał na integrację. W lutym, po szeroko zakrojonych poszukiwaniach w wodzie odnaleziono ciało zaginionego wcześniej 24-letniego Bartosza B.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze