Reklama

Mecz zmarnowanych zbyt wielu szans. Śląsk przegrał thriller z Dolomiti Trento

17/11/2021 22:25

Mieli sporo okazji, by odskoczyć rywalom i zbudować bezpieczną przewagę, ale marnowali jedną za drugą. Koszykarze Śląska Wrocław przegrali piąty z rzędu mecz w EuroCup, ulegając po dogrywce na wyjeździe Dolomiti Energia Trento 77:81. Wrocławianie stali się tym samym jedynym zespołem w grupie bez zwycięstwa na koncie.

Choć za Śląskiem Wrocław były już cztery spotkania w EuroCup, w bilansie po stronie zwycięstw wciąż straszyło zero. WKS w ostatnich tygodniach stopniowo pokonuje kolejne demony, w Energa Basket Lidze mają aktualnie serię 3 zwycięstw z rzędu. Jednak zderzenie z Europą jest bolesne. Bolesne jak ich ostatnia porażka w EuroCup z Lokomotiwem Krasnodar. Rosjanie uważani są za jedną z najsilniejszych drużyn w całych rozgrywkach i Śląsk brutalnie przekonał się dlaczego, przegrywając w Hali Orbita 68:98. O tamtym meczu nie ma sensu pisać wiele więcej niż to, że rywale byli lepsi po prostu pod każdym względem, zarówno w obronie jak w ataku. Wynik absolutnie nie kłamie.


Tym samym po czterech kolejkach w grupie A pozostały tylko dwie drużyny wciąż czekające na swoje pierwsze zwycięstwo. Jedną jest oczywiście Śląsk, a drugą ich dzisiejsi rywale. Dolomiti Energia Trento, zespół z włoskiego Trydentu, ósmy zespół minionego sezonu włoskiej ligi. Obecną kampanię Lega A rozpoczęli zaś od bilansu 5-3, przy czym warto zauważyć, że podobnie jak WKS w lidze polskiej, w rodzimych rozgrywkach są na fali 3 wygranych z rzędu. W EuroCup zaś przegrywali z Boulougne Metropolitans, Lietkabelisem, MoraBanc Andorra oraz Joventutem Badalona. Warto zauważyć, że póki co Włosi to zespół rzucający najmniej punktów w grupie (śr 67,5), a każdy mecz przegrywali dwucyfrową liczbą oczek.

Reklama

Do Trydentu Śląsk Wrocław pojechał z szerszą kadrą niż przy ostatnim meczu. Mowa rzecz jasna o najnowszym nabytku WKS-u, łotewskim środkowym Martinsie Meiersie, który dołączył do zespołu równo tydzień wcześniej. Starcie z Włochami było dla niego okazją debiutu w nowych barwach, bo akurat w miniony weekend Śląsk w EBL nie grał.


Wrocławianie nie rozpoczęli zbyt dobrze tego spotkania, bowiem w pierwszych minutach zawodziła ich skuteczność. Rywale nie grali szczególnie dobrze, ale i tak wystarczająco, by wyjść na prowadzenie 12:6 po niespełna 7 minutach gry. Jednak wówczas zawodnicy Śląska wreszcie się przebudzili, a w końcówce kwarty dali prawdziwy popis. W defensywie niemalże zamurowali dostęp do swojego kosza, zaś z przodu wreszcie zaczęli trafiać. Dobre akcje Kerema KanteraMartinsa Meiersa, a także przede wszystkim dwie trójki z rzędu Jakuba Karolaka, pozwoliły na serię 15:2, dzięki której WKS wygrał partię otwarcia 23:16.

Reklama

W drugiej kwarcie WKS miał wiele szans, by porządnie odskoczyć rywalom. Nawet na dwucyfrową różnicę punktów. Jednak mieć szansę a wykorzystać ją, to zupełnie co innego. Śląsk miał kłopoty i to miał je na własne życzenie, bo gospodarze wciąż grali przeciętnie. Wielu rzutów nie trafiali, nawet z niezłych pozycji. Ale WKS także skutecznością nie imponował. Dość powiedzieć, że rzucenie 10 pkt w partii nr 2 zajęło im ponad 8,5 minuty. Dolomiti Trento prowadziło nawet w pewnym momencie 33:32. Ponownie jednak, sama końcówka należała do wrocławian. Dobrze spisali się w niej Aleksander Dziewa oraz Ivan Ramljak, bardzo skuteczni na linii rzutów wolnych. Do przerwy było 38:34 dla Śląska.


Po powrocie na boisko WKS praktycznie przez całą drugą połowę miał ten sam problem. Nie potrafił postawić kropki nad i. Wrocławianie dobrze zaczęli zarówno trzecią jak i czwartą kwartę. Ale w obu przypadkach dawali się dojść rywalom przez brak skuteczności. Na 6 minut przed końcem prowadzili 65:56, ale końcówka w ich wykonaniu była po prostu straszna. Pudło za pudłem, mimo iż okazji było wiele. W tych kluczowych akcjach to rywale byli lepsi, zwłaszcza znakomicie grający w czwartej kwarcie Diego Flaccadori, który rzucił tylko w niej ponad 10 pkt. Na 25 sekund przed końcem był remis 69:69, a piłkę mieli Włosi. Na szczęście dla Śląska, nie trafili rzutu na zwycięstwo i doszło do dogrywki.

Reklama

Ale w niej WKS już tego szczęścia nie miał. Rywale trafiali więcej. Przede wszystkim Johnathan Williams rzucił dwie trójki z rzędu, co okazało się kluczowe. Śląskowi brakowało pomysłu oraz skuteczności. Zwłaszcza Travisowi Trice’owi, który w całym meczu trafił tylko 1 z 11 rzutów z gry. W efekcie wrocławianie ten mecz przegrali 77:81.


Na własne życzenie. Tak trzeba określić tą porażkę. Owszem w końcówce rywale byli lepsi i to sporo, ale do tej dogrywki nie powinno było dojść. Śląsk miał okazje, wiele okazji by „zabić” ten mecz, a przynajmniej odskoczyć na tyle, by dać rywalom do zrozumienia, że nie mają czego szukać. Ale nie byli w stanie. Fatalnie rzucali dziś za trzy punkty, za wyjątkiem Jakuba Karolaka. Statystyka 5 trafień na 31(!) prób mówi sama za siebie. Mimo to przez 3,5 kwarty byli stroną lepszą. Potem sami tak naprawdę wręczyli karty rywalom, a ci po prostu skorzystali. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. To piłkarskie powiedzenie spełniło się dziś w koszykówce.

Reklama

Śląsk pozostał tym samym jedyną drużyną w grupie A bez wygranej na koncie. Zmienić to wrocławianie będą mogli dopiero w grudniu. W środę 8 grudnia zagrają w Hali Orbita z niemieckim Hamburg Towers.


Dolomiti Energia Trento – WKS Śląsk Wrocław 81:77 p.d. (16:23, 18:15, 17:19, 18:12, 12:8)


Dolomiti: Williams 17, Reynolds 12, Flaccadori 22, Saunders 10, Mezzanotte 3 oraz Bradford 11, Conti 4, Forray 2, Ladurner 0, Rudović 0


Trener: Emanuele Molin


Śląsk: Trice 2, Kolenda 7, Kanter 17, Langevine 2, Ramljak 5 oraz Karolak 15, Justice 10, Dziewa 8, Gabiński 0, Meiers 11

Reklama

Trener: Andrej Urlep


Bartosz Królikowski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości