Reklama

Męskie Granie na Pergoli (DUŻO ZDJĘĆ)

07/08/2016 10:06

Za nami wrocławskic koncert trasy Męskie Granie 2016,. W stolicy Dolnego Śląska publiczność oklaskiwała udane występy Taco Hemingwaya, Łąki Łan, Wojtka Mazolewskiego Quintet, Lao Che, Dawida Podsiadło oraz Marii Peszek. Jak zawsze wielki entuzjazm wywołał koncert super grupy Męskie Granie Orkiestra.

Napędzana dobrymi dźwiękami trasa Męskie Granie zatrzymała się w sobotę, na niezwykłej scenie wrocławskiej Pergoli, by po raz kolejny udowodnić, że prawdziwa sztuka nie ma granic czasowych i stylistycznych. W oryginalnej scenerii zabrzmiała muzyka nowoczesna, która wyznacza trendy, ale też szanuje tradycję i potrafi interpretować ją na swój oryginalny sposób.


Kilkugodzinny koncert we Wrocławiu rozpoczął Taco Hemingway. Entuzjastycznie przyjęte „6 Zer” wspólnie wydeklamowane z publicznością, nikogo pod sceną nie zostawiło obojętnym. Fani artysty ciepło przyjęli też nowy singiel „Deszcz na betonie” zapowiadający kolejny album utalentowanego muzyka. Po nim dziarsko wkroczyli na scenę muzycy Łąki Łan, ubrani w  fantazyjne barwne stroje. Taka samo nietuzinkowa i kreatywna była ich muzyka - tętniąca funkowym rytmem, tryskająca dowcipem i pozytywną energią. Zmianę nastroju i klimatu przyniósł energetyczny i bezpretensjonalny koncert Wojtka Mazolewskiego z zespołem. Będący w doskonałym nastroju muzycy kokietowali publiczność mieszanką jazzu, soulu, i popu nie stroniąc od kreatywnych improwizacji. Entuzjazm publiczności wywołało pojawienie się na scenie Misi FurtakAni Dąbrowskiej. Mocno i perfekcyjnie zabrzmiał koncert kolejnego wykonawcy – Lao Che, którzy zagrali wybuchową mieszankę piosenek z czterech ostatnich płyt. Nie zabrakło „Wojenki” czy „Życie jest jak tramwaj”, utworów, których domagali się od początku występu najwięksi fani grupy. Dawid Podsiadło postawił na kontakt z publicznością udowadniając, że scena to jego żywioł. Publiczność rozgrzać pomogły mu zwłaszcza przebojowe piosenki z ostatniej płyty: „W Dobrą Stronę” czy „Pastempomat”. Po nim sceną niepodzielnie zawładnęła Maria Peszek promująca głównie nową płytę „Karabin”. Artystka udowodniła, że wyrazisty przekaz płynący z jej oryginalnych tekstów na scenie brzmi jeszcze mocniej.

Reklama

Zwieńczeniem muzycznej uczty we Wrocławiu był występ Męskie Granie Orkiestra, z którą Ania Rusowicz zaśpiewała piosenkę Anny Jantar ”Nic nie może wiecznie trwać”. Uczestnicy koncertu usłyszeli też inne kultowe polskie przeboje, takie jak „Jezu, jak się cieszę” Klausa Mitffocha, „I nikomu nie wolno” Kobranocki czy „Wojny Gwiezdne” Brygady Kryzys. Na finał zabrzmiała „Wataha” – wybuchowy hymn tegorocznej trasy.


Równie udany był mniejszy koncert na scenie Ż, na której zaprezentowali się kipiący energią The Stubs oraz dwie młode utalentowane wokalistki: Iza LachNatalia Nykiel.


daf

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości