Najpoważniejszą usterką w kontrolowanym tirze z naczepą okazał się… brak hamulca. A żeby z wężyka nie ciekło, został on złamany i przywiązany do ramy.
Tir z naczepą skontrolowali inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego na drodze krajowej nr 33 w Kłodzku. Okazało się, że w lewym przednim kole naczepy został wymontowany hamulec. Zacisk z siłownikiem zniknęły, a przewód - żeby go uszczelnić - był złamany i przywiązany do ramy naczepy.
Sama naczepa była mocno pordzewiała, a jej konstrukcja popękana.
- Kierowca wydawał się być równie jak kontrolujący inspektorzy poruszony sytuacją gdyż, jak tłumaczył, nie stwierdził żadnych negatywnych objawów podczas jazdy a naczepa - zgodnie z wyjaśnieniami kierowcy miała być niedawno odebrana z naprawy - informuje dolnośląski oddział ITD.
Inspektorzy zakazali używania tego pojazdu, zatrzymali dowód rejestracyjny i rozpoczęli postępowanie, którego efektem będzie duża kara finansowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze