To reakcja na wyznanie Mennicy Polskiej, która obsługuje system UrbanCard, że w mieście regularnie psuje się nawet 40 proc. biletomatów. Firma twierdzi, że przez zaniechania urzędników, część urządzeń jest wciąż podłączona do latarni, zamiast do stałego źródła prądu. W efekcie skoki napięcia niszczą komputery w tych urządzeniach, a my nie możemy doładować swoich kart. Magistrat odpowiada: mają działać i kropka.
O sprawie pisaliśmy w weekend. Po roku Mennica Polska wreszcie przyznała, że psuje się nie 12, ale 40 biletomatów. Skąd kłopoty? Okazuje się, że wciąż nie wszystkie biletomaty są podłączone do prądu na stałe. Wciąż 39 (na sto) podłączonych jest do latarni ulicznych, czyli działa normalnie nocą, a za dnia działa na akumulatorach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze