Pięć najlepszych wrocławskich klubów w sportach drużynowych - z wyłączeniem piłkarskiego Śląska - otrzyma w przyszłym roku do podziału 4,5 mln złotych z miejskiej kasy. Urzędnicy przygotowali nowe zasady dofinansowania sportu zawodowego w naszym mieście. - Kryteria przyznawania środków finansowych są jasne i transparentne - zapewniają w magistracie. Na wsparcie mogą liczyć m.in. pomijani dotychczas koszykarze.
Miasto przygotowało nowe zasady, na jakich najlepsze kluby w najpopularniejszych dyscyplinach mogą ubiegać się o wsparcie z budżetu Wrocławia.
- We Wrocławiu mamy szczególną sytuację - dużo klubów z naszego miasta gra na najwyższym szczeblu rozgrywek, i to gra bardzo dobrze - podkreśla Jacek Sutryk, dyrektor departamentu spraw społecznych w magistracie.
W przyszłym roku w puli dla tych klubów znajdzie się 4,5 mln złotych.
- Chcemy w transparentny i jasny sposób pokazać, na jakich zasadach pieniądze będą wydatkowane - mówi Jacek Sutryk.
Wtóruje mu dyrektor biura sportu, turystyki i rekreacji w magistracie.
- W nowym systemie chodzi o to, by były jednakowe zasady dla wszystkich. Będziemy brać pod uwagę zarówno kryteria sportowe, jak i marketingowe oraz społeczne - podkreśla Piotr Mazur.
Liczyć będą się więc osiągane w rozgrywkach wyniki, udział w europejskich pucharach, transmisje telewizyjne meczów danej drużyny, frekwencja na trybunach czy szkolenie młodzieży.
Za każde z kryteriów specjalna komisja złożona z urzędników przyzna punkty, a później pieniądze będą dzielone proporcjonalnie pomiędzy kluby w zależności od liczby zdobytych przez nie "oczek".
O te pieniądze może zawalczyć pięć klubów: Sparta Wrocław (żużel), Impel Wrocław (siatkówka kobiet), męskie drużyny Śląska Wrocław w koszykówce i piłce ręcznej, a także zespół koszykówki żeńskiej Ślęzy Wrocław.
Niewykluczone, że w kolejnych latach do tego grona dołączą siatkarze Gwardii Wrocław, o ile awansują do pierwszej ligi. Urzędnicy tłumaczą, że ta pula nie obejmuje piłkarzy Śląska Wrocław, bo miasto jest współwłaścicielem tego klubu i z innych środków wspiera drużynę. Piłkarze w 2015 roku dostaną 6 mln złotych.
W magistracie zastrzegają, że o dofinansowanie z miejskiej kasy mogą ubiegać się tylko kluby, które nie mają zaległości finansowych wobec gminy czy innych miejskich jednostek, poprawnie rozliczyły się z wcześniej przyznawanych dotacji, a także rozgrywają swoje mecze we Wrocławiu i prowadzą tutaj szkolenie młodzieży czy akcje społeczne.
- Dzięki temu piłkarze ręczni nie będą już zmuszeni rozgrywać swoich meczów w Kobierzycach - podkreśla Paweł Rańda, radny rady miejskiej i były znakomity wioślarz.
Szczegółowy podział pieniędzy pomiędzy te pięć klubów ma być znany na początku przyszłego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze