Po opublikowaniu naszego wywiadu z Pawłem Wróblewskim zawrzało. Jerzy Michalak, który bardzo chce wystartować w wyborach z tym samym poparciem, o które zabiega Wróblewski, wyzwał go na pojedynek. Na Twitterze napisał, żeby zmierzyli się ze sobą w prawyborach. Pomysłowi przyklasnął marszałek Cezary Przybylski.
Przypomnijmy. Na naszych łamach Paweł Wróblewski, przewodniczący sejmiku i jeden z liderów Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego wyznał, że jest gotowy wystartować w wyborach prezydenckich we Wrocławiu. Liczy przy tym, że poprze go zarówno rodzimy DRS, ale tez Bezpartyjni Samorządowcy. Wróblewski podkreśla, że tylko taki kandydat, który będzie mógł pochwalić się szerokim poparciem różnych ugrupowań ma szansę wygrać z partyjnymi kandydatami PO i PiS.
Dziś Jerzy Michalak, czyli członek zarządu województwa, który też chce być kandydatem DRS, napisał na Twitterze, że o tym, kto będzie ubiegać się o prezydenturę, powinny zadecydować prawybory. Precyzuje nawet termin: od 10 września, do 10 października.
Wydaje się, że decyzja o nich w zasadzie już zapadła. Oddajmy głos marszałkowi Cezaremu Przybylskiemu, szefowi DRS: – Wybory we Wrocławiu są dla nas bardzo ważne i zależy nam na tym, żeby wystawić najlepszego kandydata, z odpowiednim doświadczeniem i dobrymi pomysłami na Wrocław. Jesteśmy demokratycznym stowarzyszeniem i o tym, kogo ostatecznie poprzemy, zdecydują jego członkowie. Jestem przekonany, że najlepszym pomysłem na wyłonienie takiego kandydata są prawybory – powiedział nam gospodarz województwa.
Pawłowi Wróblewskiemu taki pomysł się nie podoba. – Kto miałyby je zorganizować? W jaki sposób? Moim zdaniem temat wyboru kandydata na prezydenta jest zbyt poważny, żeby spłycać go do rangi czegoś na wzór zawodów sportowych. Uważam, że to zły pomysł. Kandydata trzeba wybrać na podstawie tego, co ma do zaoferowania mieszkańcom. Najważniejsze powinny być względy merytoryczne. Rozmawiajmy, dyskutujmy. Jeśli poznam argumenty, które mnie przekonają, że ktoś inny jest lepszym kandydatem, to nie obrażę się i wycofam – podkreśla Paweł Wróblewski.
Na niekorzyść prawyborów wpływa fakt, że braliby w nich udział tylko członkowie DRS. Tymczasem Wróblewski – w przypadku startu – miałby też wsparcie Bezpartyjnych Samorządowców. – My nie planujemy żadnych prawyborów – mówi tymczasem Patryk Hałaczkiewicz z BS. – Nie bardzo rozumiem, jak miałyby zostać zorganizowany?
Faktycznie, prawybory w DRSie zapowiadają się komicznie. Otóż decydować w głosowaniu o tym, kto miałby zostać kandydatem na prezydenta, mieliby np. wójtowie, czy burmistrzowie różnych dolnośląskich miast i miasteczek. No, chyba że zasady byłyby takie, że głosować mogą tylko wrocławianie, ale wtedy łatwiej i mniej śmiesznie byłoby się spotkać na kawie i podyskutować…
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze