Przełom roku nas nie zawiódł. W internecie jeden z najważniejszych urzędników miejskich uczynił dość mocne polityczne wyznanie. Tak przy okazji. Powraca też pytanie ile lat będziemy sprzedawać piłkarski Śląsk, bo miało to stać się już, już… No i oczywiście wysyp życzeń. Również dla naszego MPK.
Każdego dnia miliony internautów publikują swoje opinie w sieci, głównie w mediach społecznościowych. Nawet Chuck Norris nie jest w stanie wszystkich przeczytać. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić mistrza tuTremo (Paul Tremo - najsłynniejszy polski kucharz, nadworny kuchmistrz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przygotowujący m.in. menu na obiady czwartkowe), który co kilka dni będzie wyławiał te, naszym zdaniem najciekawsze, dotyczące nie tylko politycznego życia Wrocławia. I z tych składników przyrządzał „Mielone z sieci”. Dziś kolejna porcja.
Szanowni, zaczniemy od pytania. Ile razy Państwu zdarzyło się „tak przy okazji” wylądować w loży na piłkarskim stadionie. Nikt z moich kolegów z kuchni nie dostąpił tego zaszczytu. A pewien wiceprezydent i owszem. Niby przypadkowo, ale tylko nieliczni mają okazję dostąpić takich „przypadków”. I to jeszcze w takiej, w której dominowali czołowi politycy PiS. Czy pan wiceprezydent chciał nam „przy okazji” przyznać się do pewnych koneksji?

Ciekawe są też uwagi o dziennikarstwie. Rozumiem, że mamy do czynienia z wysokiej klasy specjalistą, rządzącym w mieście, w którym władze do perfekcji opanowały tworzenie reżimowych mediów. Za grube miliony.

A propos naszej władzy i ich determinacji. Jakoś cicho ostatnio o tej sprawie. Minął czerwiec, lipiec i jeszcze kilka miesięcy i nic. Pytanie dlaczego?

Potem przyjdzie kwiecień, czas wyborów i może wreszcie poznamy odpowiedź. Czy zaprezentuje nam ją ta pani, która podobno ma znowu ochotę na start?
Bo w tej chwili sytuacja we Wrocławiu wygląda tak. Mieszkańcy swoje, władze zupełnie co innego.

No i niezawodne MPK. Robią, remontują, tylko chyba sami już nie wiedzą po co.

Z tego powodu do firmy płyną noworoczne życzenia od mieszkańców.

Są też uwagi, a propos funkcjonowania miasta, trochę drobniejszej natury.

Bardzo nam też spodobało się to porównanie.

Tu natomiast kolejny kadr z historii Wrocławia. Czyli jak miasto podnosiło się z gruzów.

Smacznego!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze