Trwa walka pomiędzy mieszkańcami, domagającymi się budowy linii tramwajowej na Nowy Dwór, a urzędnikami, broniącymi koncepcji metrobusu. W czwartek zwolennicy tramwaju spotkają się, by przygotować powiadomienie o zamiarze przeprowadzenia referendum lokalnego w tej sprawie. - To projekt obywatelski i oddolny, stanowczo odcinamy się od prób upartyjnienia tego przedsięwzięcia. Zapraszamy wszystkich, którym na sercu leży rozwój Wrocławia - tłumaczą.
Przypomnijmy, metrobus to lansowana od jakiegoś czasu koncepcja urzędników, w myśl której zamiast zapowiadanej od wielu lat linii tramwajowej na Nowy Dwór, powstanie wydzielona jezdnia dla autobusów.
W magistracie konsekwentnie bronią tego pomysłu, tłumacząc, że jest on korzystniejszy od tramwaju. Zupełnie odmienne zdanie mają natomiast sami mieszkańcy, osiedlowi radni i miejscy aktywiści, którzy głośno domagają się budowy linii tramwajowej na Nowy Dwór i Muchobór Wielki.
Po zmasowanej akcji wysyłania maili do urzędników, teraz grupa wrocławian chce zorganizować lokalne referendum z inicjatywy mieszkańców w tej sprawie.
Pierwsze spotkanie poświęcone temu pomysłowi odbyło się w zeszłym tygodniu na placu Teatralnym. Na czwartek 19 lutego (godzina 18) zaplanowano kolejne - tym razem w siedzibie Fundacji Inicjatywa Kapitału Społecznego w Rynku 36/37.
- Celem spotkania będzie przygotowanie powiadomienia o zamiarze przeprowadzenia referendum i ustalenie grafiku oraz metod zbierania głosów. Będziemy również głosować i decydować na temat ostatecznych treści pytań - zapowiadają członkowie grupy inicjatywnej wrocławskiego referendum lokalnego.
Tomasz Owczarek, jeden z inicjatorów całego przedsięwzięcia, podkreśla, że referendum samo w sobie nie ma wartości - ważne jest, by poszło za nim rozwiązywanie problemów mieszkańców.
- Uważam, że problem można rozwiązać nawet bez ustawowego referendum. Posiadamy zdolności technologiczne, które pozwalają na wprowadzenie nowego wymiaru konsultacji społecznych. Wykorzystajmy schemat, który funkcjonuje w ramach budżetu obywatelskiego, gdzie możliwe jest głosowanie przez internet i w wyznaczonych punktach papierowo. Niech Wrocław będzie prekursorem wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań partycypacji mieszkańców w rozwój miasta. Po co generować koszty? - pyta Tomasz Owczarek.
Pomysłodawcy referendum podkreślają, że jest to projekt obywatelski i oddolny.
- Dlatego stanowczo odcinamy się od prób upartyjnienia tego przedsięwzięcia. Zapraszam wszystkich, którym na sercu leży rozwój Wrocławia - dodaje Tomasz Owczarek.
Przypomnijmy bowiem, że organizacji referendum lokalnego domagają się też radni opozycyjnych klubów w radzie miejskiej. Jedno z czterech pytań, które zaproponowali rajcy, także dotyczy budowy linii tramwajowej na Nowy Dwór (oraz na Psie Pole i Jagodno).
Tymczasem urzędnicy już szykują się do przetargu na metrobus - stosowne postępowanie ma zostać ogłoszone pod koniec kwietnia, w wybrany w nim wykonawca na budowę wydzielonej trasy autobusowej będzie miał 16 miesięcy.
Dodajmy, że w nowym Wieloletnim Planie Inwestycyjnym miasta na lata 2015-2019 na metrobus zapisano ponad 87 mln złotych. Z tego środki własne mają wynieść jedynie 21 mln złotych (plus 5 mln zł to wkład MPK), a ponad 60 mln złotych ma dołożyć Unia Europejska.
Urzędnicy chcą, w ramach całego przedsięwzięcia, wybudować wydzieloną trasę autobusową od Nowego Dworu do placu Orląt Lwowskich, a także kupić 8 ekologicznych pojazdów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze