Dwutygodniowy mieszkaniec ogrodu zoologicznego we Wrocławiu właśnie otrzymał imię. Bruno to kotik afrykański i należy do stada liczącego 4 osobniki.
Kotik afrykański, który przyszedł na świat 16. maja, otrzymał imię. Bruno, bo tak ono brzmi, jest najmłodszym przedstawicielem swojego gatunku we wrocławskim zoo.
Aktualnie malec odżywia się wyłącznie mlekiem mamy. Pozostanie na tej diecie jeszcze co najmniej przez pół roku, a później opiekunowie zaczną mu podawać rybne przysmaki. Wtedy też rozpoczną z nim pracę, by przez zabawę nauczył się rozpoznawać własne imię i reagować na polecania.
Kotiki uwielbiają wszelkie zabawy. Opiekunowie mogą więc w ten sposób przyjrzeć się im z bliska i na bieżąco badać ich kondycję. Przed Brunem jeszcze wiele nauki, na razie nauczył się pływać w brodziku.
– Jest małym nerwusem i zadziorą. Bardzo szybko się uczy się, rozwija. Jest odważny i chętny do eksperymentów. Ostatnio odkrył, że ma ząbki i próbuje ćwiczyć ich użyteczność na nas – mówi ze śmiechem Paweł Borecki, opiekun kotików z Zoo Wrocław.
Dwutygodniowy maluch należy do stada liczącego 4 osobniki. Jego tata, Nelson jest w tym stadzie samcem alfa.
–Nabi, mama Bruna, wspaniale opiekuje się maluchem od jego pierwszych dni. Ma bardzo mocny instynkt macierzyński i jest troskliwa – dodaje Paweł Borecki.
Bruno, z okazji uroczystego nadania imienia, dostał od swoich opiekunów symboliczny prezent – lodowy tort. Podczas pierwszego w swoim życiu spotkania z mediami mały kotik pozował do kamer i aparatów, jakby urodził się do występów w mediach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze