Reklama

Na golasa w wezbranej rzece. Szabrownik omal nie utonął w Odrze

25/09/2024 15:26

Na równe nogi poderwano strażaków i policjantów, gdy w szczycie fali kulimacyjnej w rozlewisku utworzonym przez wezbraną Odrę ludzie zobaczyli stojącego na wysepce nagiego mężczyznę. Szybko okazało się, że to złodziej-szabrownik. Na widok policjantów wskoczył do rzeki. Natchmiast porwał go nurt.


Wszystko działo się niedaleko popularnej przystani na Odrze w Urazie pod Wrocłławiem. - Mężczyzna stał na wysepce i nie reagował na informacje przekazywane przez policjantów. Po chwili jednak wszedł do wody i niestety nurt rzeki od razu go porwał. Funkcjonariusze zaczęli biec wzdłuż brzegu, jednocześnie wskazując mu, jak ma się zachowywać. Na szczęście w całej tej niebezpiecznej sytuacji, mężczyzna słuchał i wykonywał to, o co prosili go policjanci. Płynął więc w kierunku zarośli, gdzie znajdowały się większe gałęzie, których mógł się załapać - opowiada asp. szt. Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.






Policjanci i strażacy pomogli 43-latkowi wyjść na brzeg. Początkowo przekonywał, że się pośliznął i wpadł do wody. Jednak na pytanie, co robił na wyspie i do kogo należy znajdująca się tam łódka - nie potrafił już racjonalnie odpowiedzieć. Mundurowi postanowili więc to sprawdzić. Sprawdzanie nie trwało długo, bo niemal w tym samym czasie policja wodna we Wrocławiu otrzymała zgłoszenie o kradzieży łodzi pontonowej, należącej do wrocławskiego Technikum Żeglugi Śródlądowej.

Reklama

Uratowany 43-latek przyznał się ostatecznie do dokonania kradzieży łodzi, która była zacumowana przy ul. Michalczyka we Wrocławiu. Była używana podczas akcji ratunkowych w czasie powodzi. Dlatego prokurator postawi mężczyźnie zarzuty przeszkadzania w działaniach mających na celu zapobieżenie niebezpieczeństwu dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.


Arkadiusz P. w trakcie przesłuchania w prokuraturze przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, ale odmówił składania wyjaśnień. Sąd nie zgodził się na jego aresztowanie. Będzie odpowiadał z wolnej stopy, a grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.





g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości