„Prosimy nie wyprowadzaj zwierząt na tereny zielone! Wspólnie dbamy o zieleń!” - takie tabliczki pojawiły się na wielu trawnikach Lipy Piotrowskiej. „Do czego to doszło, że pies nie może na trawę wchodzić?” - pytają oburzeni mieszkańcy osiedla.
Takie tabliczki można znaleźć przy wielu blokach na Lipie Piotrowskiej. Właściciele czworonogów spacerujących m.in. po ulicach Cynamonowej, Szałwiowej czy Ołowianej łapią się za głowy. - To pomysł zarządcy, rozstawili je co 5-6 metrów na trawnikach. To największy absurd administracji - mówi nam Czytelniczka.
Z trawników polskich miast w ostatnich latach zniknęły tabliczki z zakazem wyprowadzania psów, a w ich miejsce pojawiły się - zgodne z prawem - te nakazujące sprzątanie po swoim pupilu.
Warto zwrócić uwagę, że na tabliczkach, które przy swoich domach widzą mieszkańcy Lipy Piotrowskiej, również mamy do czynienia z prośbą, nie zakazem. Obowiązujące przepisy nie dają podstaw do wprowadzania regulacji zakazujących spacerowanie z psami w określonych miejscach.
- Lipa Piotrowska liczy, że zwierzęta będą się chyba załatwiać się na chodniku albo w domu, takie tabliczki wsadzili na każdy możliwy trawnik - po prostu jaja - skomentowała sprawę jedna z mieszkanek.
Zdania są jednak podzielone. Niektórzy uważają, że takie rozwiązanie to dobry pomysł, a psy wcale nie „podlewają” trawnika, a go dewastują.
- Nie byłoby problemu, gdyby właściciele sprzątali odchody po zwierzakach. Dodatkowo mocz jest szkodliwy dla roślin, a dużo osób myśli, że to to samo, co woda, i piesek radośnie „podlewa” trawnik. No nie podlewa, tylko niszczy. Zwierzak to nie tylko przyjemność, ale i ogromna odpowiedzialność - za zwierzę i za wspólną przestrzeń - napisała kolejna wrocławianka.
- Taki znak nie ma żadnej mocy prawnej. Zbierać dwójki po psie do worka i będzie git - podsumował inny mieszkaniec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze