Reklama

Na Muchoborze Wielkim będą walczyć o obiecywany od lat tramwaj. Nie chcą metrobusa

20/01/2015 00:00

Osiedlowi radni z Muchoboru Wielkiego włączyli się w walkę o powrót przez miasto do obiecywanej od lat budowy linii tramwajowej. Tłumaczą, że opracowywana obecnie koncepcja tzw. metrobusa jest niezgodna z uchwalonymi przez radę miejską dokumentami, uniemożliwi połączenie z Muchoborem Wielkim (bo zostawiono tam rezerwę terenową tylko pod tramwaj), a ponadto ma małe szanse na dofinansowanie unijne.

Metrobus to lansowana od jakiegoś czasu koncepcja urzędników, w myśl której zamiast zapowiadanej od wielu lat linii tramwajowej na Nowy Dwór, powstanie wydzielona jezdnia dla autobusów.


 


Inwestycja budzi mnóstwo kontrowersji - nie podoba się mieszkańcom (świadczą o tym m.in. wyniki sondy, którą znajdziecie pod tekstem), sprzeciwiają się jej też miejscy aktywiści. Do grona krytyków dołączyli także radni z Muchoboru Wielkiego.


 


- Rada Osiedla Muchobór Wielki jest przeciwna budowie metrobusa  i w tej chwili będzie optowała i podejmowała działania w kierunku zrealizowania przez miasto budowy linii tramwajowej na nasze osiedle - podkreśla Jarosław Góral, przewodniczący zarządu osiedla Muchobór Wielki.

Reklama

 


Jak tłumaczy Góral, w poniedziałek 19 stycznia wysłał w tej sprawie pismo do prezydenta Wrocławia.


 


- Namawiamy także mieszkańców do wnoszenia uwag do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, która prowadzi postępowanie w przedmiocie konsultacji społecznych odnośnie projektu budowy wydzielonego pasa dla komunikacji zbiorowej - dodaje Jarosław Góral.


 


Przypomnijmy, że prowadzone przez RDOŚ konsultacje potrwają do początku lutego.


 



Tramwaj jest w uchwałach rady miejskiej


 


W piśmie do Rafała Dutkiewicza rada osiedla Muchobór Wielki apeluje o budowę linii tramwajowej, która połączyłaby to osiedle - przez Nowy Dwór i Muchobór Mały - z centrum miasta. Radni tłumaczą, że w ciągu ostatnich 20 lat liczba mieszkańców Muchoboru Wielkiego wzrosła z 2-3 do ponad 15 tysięcy, ale za rozwojem demograficznym nie poszedł rozwój komunikacji miejskiej.

Reklama

 


Radni zwracają też uwagę, że linia tramwajowa jest zapisana w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia, uchwalonym przez radę miejską w maju 2010 roku. Podkreślają, że linia i pętla tramwajowa znajdują się też w uchwalonych przez rajców miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego dla Muchoboru Wielkiego.


 


Dodajmy, że bardzo podobne argumenty - przemawiające za budową tramwaju - przedstawiali już miejscy aktywiści.


 


- Buspas teoretycznie może być zbudowany na podstawie tzw. zezwolenia na realizację inwestycji drogowej. Warto jednak zauważyć, że Urząd Miejski Wrocławia powinien przestrzegać nie tylko prawa krajowego, także prawa lokalnego. Zgodnie z art. 30 ustawy o samorządzie gminnym, prezydent wykonuje uchwały rady miejskiej – nie może zatem samowolnie od nich odstępować - wyjaśniali niedawno członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Reklama

 


Radni z Muchoboru Wielkiego tłumaczą, że na spotkaniu z urzędnikami jasno usłyszeli, że nie ma możliwości poprowadzenia na to osiedle oddzielnej jezdni autobusowej, więc metrobus na Nowy Dwór nie usprawni komunikacji dla mieszkańców Muchoboru Wielkiego.


 


- Władze miasta już 12 lat temu (uchwalenie mpzp) umówiły się z ówczesnymi i nowymi mieszkańcami, że Mińską pojedzie tramwaj; nie wyjaśniono dlaczego teraz ma być inaczej, a przede wszystkim jakie korzyści będą dla mieszkańców Muchoboru Wielkiego, w sytuacji, gdy pętla metrobusa będzie na Nowym Dworze, a pętla tramwajowa miała być na ulicy Roślinnej, a więc w środku osiedla Muchobór Wielki . Jeszcze we wrześniu 2013 roku urzędnicy stwierdzali, że jest to priorytet inwestycyjny miasta - argumentują radni.

Reklama

 


Tłumaczą też, że powstanie metrobusa zamiast tramwaju naraża miasto na brak dofinansowania z Unii Europejskiej, która preferuje transport szynowy w miastach, które już taki posiadają. To również jest argument wielokrotnie przytaczany przez miejskich aktywistów.


 


- Zależy nam na tym, aby wybrany został najlepszy wariant. A trudno za taki uznać ten, który jest sprzeczny z od lat planowaną, dofinansowywaną przez UE nawet w 85% (a więc bardzo tanią dla budżetu Wrocławia) linią tramwajową. Dlatego chcemy zaproponować analizę budowy torowiska w wersji proponowanej przez naukowców z PWr, a więc z wiaduktem podobnym do przystanku tramwajowego nad linią kolejową przy stadionie, który w sumie kosztował mniej niż 50 mln złotych - tłumaczył nam w listopadzie zeszłego roku Przemysław Filar z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia.

Reklama

 


Dodajmy, że niedawno Rafał Dutkiewicz zdradził nam, że jeśli miasto nie dostanie dotacji na metrobus, powróci do koncepcji tramwaju.


 


Tramwaj jak w Nicei


 


Osiedlowi radni przedstawiają też pomysł, w jaki sposób linia tramwajowa mogłaby przecinać się z linią kolejową (chodzi o przejazd na ul. Strzegomskiej, nieopodal ronda Pileckiego).


 


- Rada Osiedla proponuje wprowadzić rozwiązania techniczne skonsultowane z inżynierami z Politechniki Wrocławskiej np. w postaci tramwaju zasilanego częściowo z akumulatorów. Rozwiązanie takie stosowane jest np. w Nicei, gdzie tramwaj jest zasilany z akumulatorów na odcinku około 500 metrów. Podobne rozwiązanie jest stosowane w Gdyni w trolejbusach. W celu uzyskania dodatkowych szczegółów technicznych takiego rozwiązania, możemy zorganizować konsultacje ze wspomnianymi inżynierami - tłumaczą radni z Muchoboru Wielkiego.
Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości