Ucieszą się ci, którzy pamiętają smak rurek z kremem, sprzedawanych z budki, stojącej naprzeciwko akademika Dwudziestolatka. Od września można kupić identyczne w food trucku przed Pasażem Grunwaldzkim.
Rurki z kremem z cukierni Spychała, lody rzemieślnicze od Polish Lody i kawa Segafredo, także mrożona - takie pozycje znajdziemy w menu food trucka Rurki z Kremem, stojącego od 1 września na placu Grunwaldzkim.
A to nie byle jaki food truck. To wyremontowany Citroen HY, wyprodukowany w 1975 roku, pochodzący z Francji. Model ten został wybrany przez właścicieli firmy w porozumieniu z Pasażem Grunwaldzkim, którego dyrekcja chciała, by był to pojazd z lat 70-tych lub 80-tych. Pod tym warunkiem zgodziła się na prowadzenie biznesu przy wejściu do galerii handlowej. Na powrót do budki niestety nie było szans.
Za rurkę z kremem, która smakuje dokładnie tak jak te przed laty, zapłacimy 3,5 zł. Cena rurki spada proporcjonalnie do ilości, którą zamówimy. Food truck jest czynny od poniedziałku do soboty w godz. 9-20, a w niedziele - w godz. 10-20.
- Zachęceni pozytywnym odbiorem, robimy kolejne takie food trucki na bazie Citroena HY. Za miesiąc stanie jeszcze jeden z drugiej strony wejścia do Pasażu Grunwaldzkiego. Będziemy w nim sprzedawać frytki belgijskie z jedenastoma sosami do wyboru - mówi Arkadiusz Jacheć z firmy Revela, który sam jadł rurki z kremem na placu Grunwaldzkim, będąc studentem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze