Wrocławscy policjanci zatrzymali trzy osoby podejrzewane o handel dopalaczami. W ujawnionym magazynie i punkcie ich dystrybucji, funkcjonariusze znaleźli i zabezpieczyli ponad 200 różnego rodzaju opakowań zawierających powyższe substancje. Zabezpieczono również gotówkę, telefony komórkowe, komputery oraz dokumentację świadczącą o ich dystrybucji.
Wrocławscy funkcjonariusze z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą ujawnili magazyn z dopalaczami i punkt ich dystrybucji. W sprawie zatrzymano trzy osoby podejrzewane o handel. Zatrzymani to mieszkańcy Wrocławia, w wieku od 23 do 28 lat. Cała trójka trafiła do policyjnego aresztu.
Do zatrzymania doszło na wrocławskim Rakowcu.
- Podejrzewani wpadli na gorącym uczynku dystrybucji. W punkcie usługowym, gdzie sprzedawano dopalacze oraz w innym miejscu, gdzie były one przechowywane, policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 200 różnego rodzaju opakowań zawierających substancje zwane potocznie dopalaczami - relacjonuje st. asp. Paweł Petrykowski.
Na miejscu zabezpieczono również gotówkę pochodzącą prawdopodobnie ze sprzedaży, telefony komórkowe, komputery oraz dokumentację świadczącą o dystrybucji.
- Zabezpieczone substancje zostaną poddane teraz szczegółowej analizie pod względem zawartości przez biegłych z tego zakresu. Obecnie funkcjonariusze z komisariatu na wrocławskim Rakowcu wyjaśniają dalej wszystkie okoliczności związane z tą sprawą - tłumaczy st. asp. Paweł Petrykowski.
Przypomnijmy, że to już kolejny punkt we Wrocławiu, w którym policjanci przeprowadzili działania wymierzone w handel szczególnie niebezpiecznymi środkami, jakimi są dopalacze.
Działania w tym zakresie funkcjonariusze realizują współpracując z inspektorami sanitarnymi. Tego typu kontrole będą kontynuowane. Tylko w ubiegłym roku, oprócz różnego rodzaju narkotyków i krzewów konopi, policjanci zabezpieczyli też blisko 6 tys. sztuk dopalaczy.
- Pamiętajmy, że dopalacze to bardzo groźne dla zdrowia, a nawet życia oraz bardzo szybko uzależniające substancje. Szczególnie groźne jest to, że nie jest do końca znany ich skład, który dość często jest modyfikowany. Dlatego też nie da się przewidzieć reakcji ludzkiego organizmu po zażyciu tych środków, po które niestety sięgają coraz młodsi - podkreśla st. asp. Paweł Petrykowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze