Reklama

Na weekendową wycieczkę – pałac w Samotworze pod Wrocławiem

11/06/2016 00:00

Nazwisko Carla Gottharda Langhansa jest kojarzone przede wszystkim w kontekście Bramy Brandenburskiej, będącej dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Berlina. Niewielu jednak wie, że jedno z dzieł tego wybitnego klasycystycznego architekta znajduje się w niedalekiej odległości od Wrocławia, w niewielkiej wsi o nazwie Samotwór.

Niegdyś zaniedbany i zapomniany, dziś, jako hotel Pałac Alexandrów. Mimo niewielkich rozmiarów czaruje gości oraz zwiedzających niezaprzeczalnym pięknem oszczędnej formy i urokliwymi wnętrzami. Co czyni go tak atrakcyjnym? Za pomocą tego artykułu postaramy się wyczerpująco odpowiedzieć na to pytanie.

Jednym z najważniejszych powodów wizyty w pałacu jest, rzecz jasna, nazwisko samego realizatora, Carla Gottharda Langhansa. Urodzony w Kamiennej Górze, będącej jeszcze Śląskiem Austriackim, był synem ewangelickiego pastora i nauczyciela przy Świdnickim Kościele Pokoju. Początkowo nie był zainteresowany architekturą, studiował prawo i matematykę w Halle. Być może pod wpływem ksiąg Witruwiusza oraz odkryć Johanna Joachima Winckelmanna zdobył wykształcenie architektoniczne, prawdopodobnie we Wrocławiu. Istnieją przesłanki, aby twierdzić, że w 1758 roku znalazł się on w Londynie, jako członek deputacji magistratu świdnickiego, celem zbiórki pieniędzy na odbudowę zniszczonej w wyniku ostrzału artyleryjskiego Świdnicy. To dało mu niezwykłą okazję do obejrzenia architektury angielskiego palladianizmu, której echa można niewątpliwie znaleźć w prostocie i elegancji jego brył.

Od 1763 roku pełnił funkcję prywatnych architektów książąt  Haztfeldów, znanych mieszkańcom Wrocławia w charakterze właścicieli pałacu, obecnie pełniącego funkcję galerii BWA. Zaszczytny urząd przyszło mu piastować przez przeszło 13 lat, dzięki ich wsparciu jego kariera zdecydowanie mogła nabrać właściwego talentowi rozpędu. Rozkazem księcia w 1768 wysłano go w europejską podróż studyjną, obejmującą przede wszystkim Włochy oraz Austrię. Po powrocie rozpoczął działalność własnej firmy  budowlanej - jedną z jej ważniejszych realizacji była odbudowa spalonego przez Austriaków Ostrowa Tumskiego. Po wstąpieniu na tron Fryderyka Wilhelma II został najważniejszym architektem Prus, realizując tym samym wszystkie wielkie zlecenia budowlane. Po powrocie z Berlina do Wrocławia, jako siedemdziesięciolatek zamieszkał w willi na terenie obecnego ogrodu zoologicznego, nad zachowanym do dziś stawem, gdzie zmarł.

Sam pałac  samotworski budowany był ściśle pod nadzorem i według projektu słynnego architekta. Kilkakrotnie zmieniał właścicieli, najdłużej przebywając pod pieczą rodziny von  Richthoffen. Sławny Czerwony Baron, Manfred von  Richthofen niezwykle upodobał sobie to miejsce i często spędzał w  Samotworze wakacje. Po zakończeniu II wojny światowej służył jako część Wrocławskiej Akademii Rolniczej, jednak w 1995, kiedy przestał być potrzebny, wystawiono go na sprzedaż. Mimo faktu, że został zakupiony przez osobę prywatną, 11 lat spędził pusty, popadając w coraz większą ruinę. Dobrodziejami miejsca okazali się Aleksandra i Alexander  Watin, którzy postanowili przywrócić mu dawny blask, przekształcając go jednocześnie w dość nowoczesny obiekt turystyczny. Dziś pałac prezentuje się niezwykle okazale, zachwycając zachowanym zabytkowym charakterem.

Budynek typu willa  suburbana (podmiejska), położony malowniczo w małym parku nad rzeką jest wyraźnie naznaczony cechami stylowymi  Langhansa, różniąc się jednak znacząco od jego typowo miejskich realizacji. Powstały prawdopodobnie tuż po podróży do Anglii, ówcześnie odczytywany był jako rezydencja w stylu angielskim. Dziś widać jednak zbitkę różnego rodzaju atrakcyjnych w tym czasie motywów: począwszy od palladiańskiej fasady do niewątpliwie francuskiej dyspozycji. Trzypiętrowa, prosta bryła ozdobiona została wysoko zbudowanym tarasem o wysokich schodach. Element charakterystyczny stanowi portyk w formie okna  weneckiego - zwieńczonego łukiem otworu otoczonego dwoma mniejszymi, prostokątnymi otworami.

Obiekt jest łatwo dostępny do zwiedzania, mieści się w nim hotel i restauracja. Dla niezmotoryzowanych dojazd możliwy jest autobusem linii 609 z Dworca Świebodzkiego. Czy warto odwiedzić pałac w  Samotworze? Na pewno, nie tylko ze względu na wspaniałość kameralnej architektury niemieckiego klasycyzmu. Spragnieni świeżego powietrza i natury będą mogli odpocząć od zgiełku wielkiego miasta, odnajdując spokój i ukojenie w wiejskiej ciszy.


Katarzyna Podstawek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości