Osiem listów gończych, cztery Europejskie Nakazy Aresztowania. I nic. Oszust i fałszerz przez 24 lata ukrywał się przed policją i unikał więzienia, na które skazał go sąd. Aż do niedzieli. Podczas spaceru w Jelczu-Laskowicach poszukiwany od lat przestępca wpadł w panikę na widok patrolu policji. To zachowanie od razu go zdradziło.
50-latek to mieszkaniec powiatu wieluńskiego w województwie łódzkim. Pierwszy wyrok więzienia usłyszał, gdy miał 26 lat. Od tego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. A kolejne sądy skazywały go na następne lata odsiadki. Gdyby zsumować wszystkie grożące mu kary, uzbierałoby się aż 36 lat więzienia.
- Był ścigany aż czterema Europejskimi Nakazami Aresztowania oraz ośmioma listami gończymi - informuje Komenda Powiatowa Policji w Oławie. - W niedzielę o godz. 17:10 przy ul. Witosa w Jelczu-Laskowicach patrol zwrócił uwagę na nerwowo zachowującego się mężczyznę. Krążył i zmieniał kierunki marszu, jakby próbował uniknąć kontaktu z policjantami - relacjonują funkcjonariusze. Podczas legitymowania okazało się, że 50-latek był poszukiwany przez prokuraturę i sąd w Wieluniu, sąd w Tarnowskich Górach i sąd dla Wrocławia-Śródmieścia,
Ma na swoim koncie liczne oszustwa i fałszerstwa - tłumaczą policjanci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze