Od 2015 roku na Wyspie Słodowej nie będą mogły być organizowane duże imprezy masowe i koncerty - taką decyzję podjęli właśnie urzędnicy, którzy tłumaczą ją skargami na nadmierny hałas. To kolejna rewolucyjna zmiana związana z tym miejscem - od zeszłego roku wyspa jest zamykana na noc, a porządku strzegą tam kamery i ochroniarze.
Od przyszłego roku na Wyspie Słodowej nie będą mogły być organizowane duże imprezy masowe ani koncerty. To znaczy, że znikną stamtąd juwenalia i inne coroczne muzyczne festiwale: 3-Majówka czy Thanks Jimmi Festival, w których brały udział tysiące wrocławian.
Urzędnicy tłumaczą, że powodem tej decyzji były skargi na nadmiar hałasu i zakłócanie ciszy nocnej, napływające od mieszkańców i właścicieli hoteli.
- W związku z licznymi skargami mieszkańców i przedsiębiorców na wysoki poziom hałasu Zarząd Zieleni Miejskiej wprowadził zakaz organizacji imprez masowych (powyżej 1000 osób) na Wyspie Słodowej i Wyspie Piasek - tłumaczy Małgorzata Szafran z biura prasowego urzędu miejskiego.
W magistracie podkreślają, że nie oznacza to jednak, że żaden koncert już się tam nie odbędzie.
- Wręcz przeciwnie, na Wyspie Słodowej w dalszym ciągu będzie można organizować koncerty, kino plenerowe, pikniki rodzinne - zapewnia Małgorzata Szafran.
Dodajmy, że w ostatnich latach na Wyspie Słodowej gościły wielkie muzyczne gwiazdy, m.in. Erykah Badu, Nick Cave czy Suzanne Vega.
To kolejna decyzja, która ogranicza korzystanie z Wyspy Słodowej.
Przypomnijmy, w zeszłym roku zaszły tam rewolucyjne zmiany - w sezonie letnim każdy weekend jest zagospodarowany, nocą wyspa jest zamykana, a porządku strzegą tam ochroniarze.
- Wyspa Słodowa jest bardzo intensywnie eksploatowana, a chcemy by służyła mieszkańcom przez długie lata. Dlatego trzeba o nią dbać i trzeba jej pomóc w rewitalizacji - poprzez czasowe zamknięcie wyspy w godzinach nocnych zapewnimy jej biologiczny wypoczynek i damy czas na regenerację zieleni: drzew, krzewów i trawników. Będzie to także czas na przeprowadzenie prac porządkowych i naprawczych, tak, żeby rano mieszkaniec mógł spokojnie przejść przez wyspę i poczuć miłe wrażenia estetyczne - tłumaczył wówczas Krzysztof Działa, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Po tej decyzji urzędników we Wrocławiu zawrzało, a przez miasto przetoczyła się fala protestów. Magistrat nie zmienił jednak zdania i wprowadził zapowiadane obostrzenia.
Tymczasem miasto szuka aktualnie kupca na jedyną kamienicę na Wyspie Słodowej. Urzędnicy z chęcią zobaczyliby tam właśnie hotel.
Co sądzicie o decyzji, by z Wyspy Słodowej zniknęły duże imprezy masowe? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze