Gdyby nie drobne wykroczenie, 40-letni mężczyzna bez przeszkód jeździłby po Wrocławiu po zażyciu amfetaminy i marihuany. Wpadł, bo policjanci przyuważyli, że kierowca volkswagena popełnił przewinienie za które grozi stuzłotowy mandat.
Zatrzymania dokonali policjanci, którzy po służbie zjeżdżali na komendę przy ul. Sołtysowickiej. Mundurowi zatrzymali 40-latka z prozaicznego powodu – zauważyli, że zapomniał zapiąć pasów.
– Podczas przeprowadzanej kontroli drogowej, zwrócili uwagę na dość nienaturalne zachowanie siedzącego w fotelu kierowcy 40-latka. Mężczyzna był bardzo ospały, miał przekrwione oczy, co dla doświadczonych funkcjonariuszy mogło być znakiem, że wrocławianin przed jazdą spożywał substancje odurzające – mówi st. sierż. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
Wykonanie testu potwierdziło, że mężczyzna miał w organizmie substancje odurzające pochodzące z marihuany i amfetaminy. Teraz wrocławianin odpowie za przestępstwo, za które grożą mu 2 lata więzienia.
ZOBACZ TEŻ: 26-letni kierowca wyrzucał przez okno zawiniątka z marihuaną [ZDJĘCIA]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze