Sasha Boole to jeden z najważniejszych przedstawicieli ukraińskiej sceny folkowej. Ale nie chodzi o folk w tradycyjnym swetrze i z kobzą, lecz o ten z whisky, opowieściami i ciągłą podróżą.
Artysta gra na gitarze, banjo i harfie. Jego muzyka wypływa z amerykańskiego folku. To pierwotne, nieco brudne brzmienie. Sasha Boole zagrał w zeszłym roku ponad sto koncertów na terenie Ukrainy, Białorusi i Mołdawii.
Jesienią wydał album „Survival Folk” i po raz pierwszy przyjechał do Polski na trzy koncerty! Wyszły tak dobrze, że agencja koncertowa Borówka Music ponownie zaprosiła Sashę do naszego kraju – do dzisiaj zagrał dwie swoje trasy koncertowe, ale występował też jako support takich zespołów jak Król, Lilly Hates Roses, Lao Che, CeZik & KlejNuty i Strachy Na Lachy.
W lipcu Sasha ponownie przybędzie do naszego kraju. Tuż przez krótką trasą po USA zagra we Wrocławiu. Koncert zaplanowano we wtorek, 21 lipca, w Jazz Caffe Collosseum (ul. Piotra Skargi 18a). Start o godzinie 20.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze